Subscribe to Poetika – Portal Poetycki – Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki
Technorati
del.icio.us
Luty-27-16

Magdalena Cybulska

posted by Agnieszka

***

Portrety łodzian w limerykach zawarte

.

 

Czytanie książki powinno rozpocząć się od pierwszej strony, a nie od indeksu, jednak w przypadku „Limeryków dla moich znajomych” Janusza Janysta rzut oka na indeks pozwoli nam od razu dowiedzieć się ogólnie, kim są znajomi tego łódzkiego dziennikarza i recenzenta.

W tomiku odnajdziemy łódzkich artystów: plastyków, aktorów, muzyków, tancerzy a także poetów, pisarzy, dziennikarzy, naukowców i pedagogów. Czyli jest to taka, można by rzec, śmietanka intelektualno-kulturalna Łodzi. W kilku limerykach występuje bohater zbiorowy – członkowie kameralnego zespołu muzycznego, zespołu redakcyjnego lub znana miłośnikom poezji grupa literacka Centauro, która działa pod przewodnictwem Henryka Zasławskiego. Pojawiają się też osoby mniej znane, ot choćby sprzedawczyni z marketu. Autora inspirują przede wszystkim ludzie, ich zachowanie, ale przy okazji pisze on też o wydarzeniach kulturalnych dziejących się w naszym mieście, o wydanych książkach etc.

Limeryk to – jak wiadomo – forma lekka, krótka (pięciowersowa), posiadająca ścisłe założenia formalne, które są tu przestrzegane rygorystycznie. 200 miniaturek zawartych w zbiorze określić można mianem błyskotliwie namalowanych słowem portretów. Janyst uważnie obserwuje rzeczywistość i ludzi wokół siebie, w swoich znajomych umie odnajdywać ich wady i zalety, ich śmiesznostki i nałogi. Niejeden bohater dostał delikatnego prztyczka w nos, mógł również przeczytać o sobie coś, czego może wcześniej nie wiedział. Generalnie jednak utworki te pozbawione są złośliwości, znajomi potraktowani zostali łagodnie i z życzliwością.

Z limerykami próbowało zmierzyć się już wielu, m.in. polskich twórców, wśród nich Wisława Szymborska, Stanisław Barańczak, Michał Rusinek, Bronisław Maj, a także związany z Łodzią Julian Tuwim. Limeryki dla moich znajomych, będące fabularnymi anegdotami o łodzianach, tę konkurencję wytrzymują.

Autor zaznaczył we wstępie, że bawi się formą limeryku, a i my nieźle się bawimy przy ich czytaniu. Można się nieraz w trakcie lektury szczerze pośmiać.

Warto również podkreślić, że książka jest starannie wydana, a w środku natrafimy na ciekawe rysunki Urszuli Klechty. I niecierpliwie czekamy na kolejny tom limeryków Janusza Janysta, bo podobno ma się taki ukazać i zawierać akcenty „pikantne”.

 

.

MAGDALENA CYBULSKA

.

Janusz Janyst, Limeryki dla moich znajomych, Wydawnictwo Exall, Łódź 2015

Luty-27-16

Janusz Janyst

posted by Agnieszka

***

Najmłodszym Bohaterom Powstania

.

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi wydała tomik wierszy Zdzisława Szczepaniaka. Tytuł zbiorku – Za każdy kamień twój… – stanowi cytat z popularnej pieśni z Powstania Warszawskiego ze słowami Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego „Goliarda” i muzyką Andrzeja Panufnika.

Zdzisław Szczepaniak to znany łódzki dziennikarz, przez prawie całe życie zawodowe związany z „Dziennikiem Łódzkim”. To także pisarz mający w dorobku liczne opowiadania, cztery tomy reportaży, scenariusze filmowe etc. oraz poeta, adresujący wiersze zarówno do dorosłych, by wspomnieć o zbiorach Podziemne ptaki, Na progu nadziei…, jak i do dzieci. W stanie wojennym był internowany. Niedawno obchodził półwiecze pracy twórczej. Jest laureatem m.in. Złotej Honorowej Odznaki Stowarzyszenia Księgarzy Polskich.

Tomik Za każdy kamień twój… zawiera prawie 20 utworów, na ogół rymowanych. W przedmowie autor pisze: chciałem w tych wierszach przedstawić młodych i najmłodszych – nieletnich – ale jakże wspaniałych uczestników Powstania Warszawskiego. Pokazać ich w różnych rolach i sytuacjach, aby poprzez ich przeżycia można było spojrzeć na Powstanie i ocenić je inaczej, niż na to pozwala prezentacja i ocena działań ludzi dorosłych.

I rzeczywiście, wiersze różne role i sytuacje Warszawskich Dzieci opisują, przedstawiają w sposób sugestywny ich przeżycia, włącznie z rozterkami moralnymi, kiedy to np. młodego bojownika po zastrzeleniu Niemca dręczy myśl: „a jeżeli ten Niemiec miał syna?”

Niektóre utwory poświęcone zostały konkretnym postaciom, bohaterskim powstańcom mającym w chwili śmierci od 11 do 16 lat: – Zbyszkowi Banasiowi, Antosiowi Godlewskiemu, Staszkowi Justyniakowi, Jurkowi Kotuszewskiemu, Jurkowi Kryńskiemu, Witkowi Modelskiemu. Oni oddali swe młode życie za upragnioną wolność, oddali je dla Polski, która była dla nich wartością naczelną. Trzeba podkreślić, że mówiąca o ofierze krwi poetycka narracja – obrazowa, ale też szlachetna w zastosowanych środkach językowych – wciąga czytelnika od pierwszej strony, nierzadko silnie porusza.

W odautorskim posłowiu znalazła się informacja, że w Powstaniu walczyli też łodzianie – co najmniej 150 osób. Byli to m.in. pochodzący z Łodzi studenci stołecznych uczelni, były też łódzkie dzieci, pełniące rolę łączników, listonoszy, tragarzy żywności, bystrych wywiadowców itp.

Na zakończenie Szczepaniak pyta retorycznie, czy Polska byłaby teraz inna, gdyby przez wiele lat swojego życia mogli dla niej pracować ci wspaniali ludzie – zresztą nie tylko powstańcy, ale i wymazywani z narodowej pamięci żołnierze „wyklęci, lecz niezłomni”. Na to pytanie każdy czytelnik już sam sobie musi odpowiedzieć.

Luty-21-16

Teresa Urbańska (Lalka Dudek)

posted by Agnieszka

***

Światowy Dzień Języka Ojczystego – dziś, obchodzimy na całym globie,
to język, który pierwszy, przyswajamy sobie.
Mnie forma potoczna, nie zawsze pasuje,
bo „nara” czy „pozdro”, język polski psuje.
Cieszy, że – literacka i potoczna – istnieją wciąż obie.

 

 

 

Teresa Urbańska (Lalka Dudek)_www.lalkadudek.com

Luty-21-16

Krystyna Kondek

posted by Agnieszka

***

Znużona drżeniem głowa

leży na poduszce

dłonie na kołdrze

odpoczywają

sen nachodzi powoli

leniwie

delikatnie mgła

zasnuwa oczy

witaj nocy

i ty srebrzysty

księżycu

Luty-21-16

Agnieszka Battelli

posted by Agnieszka

***

Obiecałeś mi ziemię,

zapach pól.

Deszcz,

gdy nie muszę chodzić,

po łąkach.

I słońca tyle,

by kwiaty nie więdły.

Obiecałeś bycie sobą

i dojście do celu.

Nie powiedziałeś tylko,

ze to wszystko otrzymam,

gdy oddam swój oddech.

Przy pierwszym,

zamilkłeś.

A może nie istniejesz?

Luty-20-16

Agnieszka Battelli

posted by Agnieszka

***

Jazz

 

.

gwiazdy niebyt,

nietrwale plącze się

ku dźwiękom

jak lekkie

koła młyńskie

opada i brzaskiem

łapie sny ospałe

w puch mlecznej

zastawy chwyta

igliwia pachnące

by stać się

czwórką koni

zaprzęgu gwiazdozbioru

jazz.

Luty-20-16

Janina Maria Sypniewska

posted by Agnieszka

***

Z cyklu: MIŁOŚĆ NAGLĄCA

.

TROSKI O UŁOMKI

.

                                                      J 6, 12 b

                                                      zbierzcie pozostałe ułomki,

                                                      aby się nie zmarnowały

.

więc nie zapomniałeś o mnie?

drobinki dla muszek żuków

ćwierkając radośnie wydziobują wróble z trawy

po rozmnożeniu chleba

żeby się nie zmarnowały

przykazałeś: pozbierajcie

Twoja troska o rozsypane

jest moją pociechą Panie

przyszedłeś szukać najmniejszego co poginęło

owce zabłąkane

szczególnie ukochałeś

tych co się źle mają

.

oszałamiająco groźne mroźne przestrzenie Kosmosu

a ułomek chleba i Janiny kropla życia

budzimy litość nieskończonego Boga

użalił się nad ułomkami

by współczuciem osłonić wzmocnić

.

nie gardzisz niczym

przygarnij

.

Łódź, styczeń 2015 r.

Luty-20-16

Marta Tarnicka – Dec

posted by Agnieszka

***

Góra

.

Śniło mi się że jestem górą

wiał wiatr

czułem go na sobie

rozłożyłem ręce jak stoki

wiatr nie zachwiał mną

Jestem górą

i jestem mocny.

.

Śniło mi się że jestem górą

moje stoki porosły drzewami

leżał śnieg

i nie czułem żadnego ciężaru

ani zimna

Jestem górą

i jestem wolny

.

Śniło mi się że jestem górą

mam silną wolę – trwać

nic mnie nie złamie

pod niczym się nie ugnę

Jestem górą

i budzę respekt

na górze mieszka Bóg.

Luty-20-16

Krystyna Kondek

posted by Agnieszka

***

.

Już mi do ciebie

coraz bliżej

jak ptak

szykuję się do odlotu

białe skrzydła

aniołów

chronią moje myśli

wystarczy jeden

ruch twojej ręki

a będę przy tobie

Luty-19-16

Po warsztatach 19 lutego 2016 roku

posted by Agnieszka

***

Janina Maria Sypniewska

.

Z cyklu: NA CEREMONIĘ PICIA HERBATY

 

.

Piasek

.

tyle tyle tego sypkiego

od Sahary po Łebę

zaśmieca planetę

w każdą szparę dołek

wciska się z uporem

i w paszczę plaży drapiąc w gardle

bez sensu zgrzyta między zębami

zapychacz absurdalny

grozi totalnym zasypaniem

otumanieniem na amen

aż na koniec z czubkiem

sfinks zniknie.

.

Łódź, styczeń 2016r.

 

***

Deszcz

.

jesienny czy wiosenny

spływa po mnie jak po gęsi

byle – co jednako na mokro

awantura

zlepia włosy pióra

drobiazg a wystarczyłoby liście dwa

odrastające za uchem

niczym kępka przy krawędzi

by doświadczyć do głębi

błogosławieństwa wzrostu rozwoju

gdybym miała choć dwa zielone

czułabym w sobie deszcze ożywcze

jako życia kroplówkę

cóż w ewolucji szansę straciłam

a szkoda !

***

Marta Tarnicka -Dec

.

***

.

Widziałam przychodzącą gwiazdę w twoich oczach

kiedy patrzyłeś na Lili

i granatową chmurę, kiedy

zwracałeś oczy na mnie.

Skończył się szpaler kropel rosy

a rozwibrowane zdenerwowanie

sprawiło że nie pamiętam nic z koncertu

wyszłam na taras

szklana łąka

wygląda jak księżycowy krajobraz

w czerwonym płomieniu galaktyki

welon słońca

i arpeggio morza

zburzyły mi fryzurę

i czułam kryształ mchu

na skórze

nie będę mogła spać

tej nocy.

***

Anna Banasiak

.

Podróż

.

Poetce łódzkiej Joannie Kanickiej

.

ukrywam się

w kokonie zapomnienia

potykam o rozrzuconą

przeszłość

w sprawach nabrzmiałych

żądłem czasu

maleję

ostre słowa rosną

jak słoneczniki

bywam niebytem

w ubywaniu

***

Lęk

.

biegną przez swój świat

gorejące gazele

rozdwojone języki os

zasłaniają obrazy

odchodzę być może

w morze

bez miar


***

Piasek

.

rozsypało się życie

niepozbierane

ukryło w półcieniu

alfabetu bytu

***

Muzyka

.

drzewo w dłoni ukryte

głośno zaszumiało

w oczy wbiegła droga

wyleciał czas z zegara

myśli się zamyśliły

zmieszały się słowa