Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us

Archive for the ‘Wiersze’ Category

Marzec-19-18

Anna Banasiak -Maskarada – Masquerade

posted by Agnieszka

*

Maskarada

.

Wychodzę

z przebieralni ciał

kostiumy są pożyczone

włożone na próbę

ręce

ubranie

twarz

należą do obcej osoby

za chwilę

ktoś niewidzialną ręką

zdejmie ze mnie życie

jak zużyty rekwizyt

a ja będę grać

w nowej masce

.

ISSN:2616-2660(纸质书 期刊号码)

《苏菲诗歌&翻译》(英汉双语)国际期刊

Sophy Chen Translation E-C International Poetry Series (1)

【Poland】Anna Banasiak

.

Masquerade

.

I’m leaving my body

the costumes are borrowed

from the changing room of life

my face belongs to a foreign person

for the moment

someone’s invisible hand

removes my life

as a used prop

I’m leaving

to start playing

in the new mask

.

苏菲英译汉 国际诗歌系列(1)
【波兰】安娜•巴纳西亚克

.

《假面舞会》

.

我的身体正在剥离
华服是借来的
来自生活的更衣室
我的脸属于一个不相干的人
此时此刻
某个人无形的手
消除了我的生活
如同用过的道具
我要离开了
在新的面具下
开始表演

.

z angielskiego na chiński tłumaczyła Sophy Chen

Marzec-1-18

RZEKA WSPOMNIEŃ – Zbigniew Paprocki.

posted by Agnieszka

RZEKA WSPOMNIEŃ

Zielony las dookoła

i rzeka Polskich wspomnień

bólu i cierpienia

która o pamięć woła

rzeko Żołnierzy Wyklętych

walczących o Polską ziemię

w wirze gorzkich wspomnień

nie pozwól ich zapomnieć

upomnij mnie gdy będę

w twych nurtach ryby łowił

abym za ich młodość

choć chwilę się pomodlił

zielony Polski lesie

i rzeko gorzkich wspomnień

minionych chwil kustoszu

nie pozwól ich zapomnieć

żołnierskie Polskie serca

ponieśmy w kołysce dłoni

wśród fioletowych wrzosów

postawmy dla nich pomnik

Zbigniew Paprocki

01.03.2018r.

Listopad-1-17

Agnieszka Battelli- Paciorki

posted by Agnieszka

Paciorki

.

Paciorki łez
niczym, słowa
różańca opadają
na twe, martwe
dłonie.
Jeszcze
lekko ciepłe
tak, jakby miały
za chwilę, blade
usta powiedzieć,
słowa.
Jeszcze tęsknię,
a wspomnienie
chwili zaciera
pamięć wspólnego
życia.
Może to już
modlitwa,
która oddala złość.

.

Agnieszka Battelli

31.10.2017r.

Luty-27-16

Magdalena Cybulska

posted by Agnieszka

***

Portrety łodzian w limerykach zawarte

.

 

Czytanie książki powinno rozpocząć się od pierwszej strony, a nie od indeksu, jednak w przypadku „Limeryków dla moich znajomych” Janusza Janysta rzut oka na indeks pozwoli nam od razu dowiedzieć się ogólnie, kim są znajomi tego łódzkiego dziennikarza i recenzenta.

W tomiku odnajdziemy łódzkich artystów: plastyków, aktorów, muzyków, tancerzy a także poetów, pisarzy, dziennikarzy, naukowców i pedagogów. Czyli jest to taka, można by rzec, śmietanka intelektualno-kulturalna Łodzi. W kilku limerykach występuje bohater zbiorowy – członkowie kameralnego zespołu muzycznego, zespołu redakcyjnego lub znana miłośnikom poezji grupa literacka Centauro, która działa pod przewodnictwem Henryka Zasławskiego. Pojawiają się też osoby mniej znane, ot choćby sprzedawczyni z marketu. Autora inspirują przede wszystkim ludzie, ich zachowanie, ale przy okazji pisze on też o wydarzeniach kulturalnych dziejących się w naszym mieście, o wydanych książkach etc.

Limeryk to – jak wiadomo – forma lekka, krótka (pięciowersowa), posiadająca ścisłe założenia formalne, które są tu przestrzegane rygorystycznie. 200 miniaturek zawartych w zbiorze określić można mianem błyskotliwie namalowanych słowem portretów. Janyst uważnie obserwuje rzeczywistość i ludzi wokół siebie, w swoich znajomych umie odnajdywać ich wady i zalety, ich śmiesznostki i nałogi. Niejeden bohater dostał delikatnego prztyczka w nos, mógł również przeczytać o sobie coś, czego może wcześniej nie wiedział. Generalnie jednak utworki te pozbawione są złośliwości, znajomi potraktowani zostali łagodnie i z życzliwością.

Z limerykami próbowało zmierzyć się już wielu, m.in. polskich twórców, wśród nich Wisława Szymborska, Stanisław Barańczak, Michał Rusinek, Bronisław Maj, a także związany z Łodzią Julian Tuwim. Limeryki dla moich znajomych, będące fabularnymi anegdotami o łodzianach, tę konkurencję wytrzymują.

Autor zaznaczył we wstępie, że bawi się formą limeryku, a i my nieźle się bawimy przy ich czytaniu. Można się nieraz w trakcie lektury szczerze pośmiać.

Warto również podkreślić, że książka jest starannie wydana, a w środku natrafimy na ciekawe rysunki Urszuli Klechty. I niecierpliwie czekamy na kolejny tom limeryków Janusza Janysta, bo podobno ma się taki ukazać i zawierać akcenty „pikantne”.

 

.

MAGDALENA CYBULSKA

.

Janusz Janyst, Limeryki dla moich znajomych, Wydawnictwo Exall, Łódź 2015

Luty-27-16

Janusz Janyst

posted by Agnieszka

***

Najmłodszym Bohaterom Powstania

.

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi wydała tomik wierszy Zdzisława Szczepaniaka. Tytuł zbiorku – Za każdy kamień twój… – stanowi cytat z popularnej pieśni z Powstania Warszawskiego ze słowami Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego „Goliarda” i muzyką Andrzeja Panufnika.

Zdzisław Szczepaniak to znany łódzki dziennikarz, przez prawie całe życie zawodowe związany z „Dziennikiem Łódzkim”. To także pisarz mający w dorobku liczne opowiadania, cztery tomy reportaży, scenariusze filmowe etc. oraz poeta, adresujący wiersze zarówno do dorosłych, by wspomnieć o zbiorach Podziemne ptaki, Na progu nadziei…, jak i do dzieci. W stanie wojennym był internowany. Niedawno obchodził półwiecze pracy twórczej. Jest laureatem m.in. Złotej Honorowej Odznaki Stowarzyszenia Księgarzy Polskich.

Tomik Za każdy kamień twój… zawiera prawie 20 utworów, na ogół rymowanych. W przedmowie autor pisze: chciałem w tych wierszach przedstawić młodych i najmłodszych – nieletnich – ale jakże wspaniałych uczestników Powstania Warszawskiego. Pokazać ich w różnych rolach i sytuacjach, aby poprzez ich przeżycia można było spojrzeć na Powstanie i ocenić je inaczej, niż na to pozwala prezentacja i ocena działań ludzi dorosłych.

I rzeczywiście, wiersze różne role i sytuacje Warszawskich Dzieci opisują, przedstawiają w sposób sugestywny ich przeżycia, włącznie z rozterkami moralnymi, kiedy to np. młodego bojownika po zastrzeleniu Niemca dręczy myśl: „a jeżeli ten Niemiec miał syna?”

Niektóre utwory poświęcone zostały konkretnym postaciom, bohaterskim powstańcom mającym w chwili śmierci od 11 do 16 lat: – Zbyszkowi Banasiowi, Antosiowi Godlewskiemu, Staszkowi Justyniakowi, Jurkowi Kotuszewskiemu, Jurkowi Kryńskiemu, Witkowi Modelskiemu. Oni oddali swe młode życie za upragnioną wolność, oddali je dla Polski, która była dla nich wartością naczelną. Trzeba podkreślić, że mówiąca o ofierze krwi poetycka narracja – obrazowa, ale też szlachetna w zastosowanych środkach językowych – wciąga czytelnika od pierwszej strony, nierzadko silnie porusza.

W odautorskim posłowiu znalazła się informacja, że w Powstaniu walczyli też łodzianie – co najmniej 150 osób. Byli to m.in. pochodzący z Łodzi studenci stołecznych uczelni, były też łódzkie dzieci, pełniące rolę łączników, listonoszy, tragarzy żywności, bystrych wywiadowców itp.

Na zakończenie Szczepaniak pyta retorycznie, czy Polska byłaby teraz inna, gdyby przez wiele lat swojego życia mogli dla niej pracować ci wspaniali ludzie – zresztą nie tylko powstańcy, ale i wymazywani z narodowej pamięci żołnierze „wyklęci, lecz niezłomni”. Na to pytanie każdy czytelnik już sam sobie musi odpowiedzieć.

Luty-21-16

Teresa Urbańska (Lalka Dudek)

posted by Agnieszka

***

Światowy Dzień Języka Ojczystego – dziś, obchodzimy na całym globie,
to język, który pierwszy, przyswajamy sobie.
Mnie forma potoczna, nie zawsze pasuje,
bo „nara” czy „pozdro”, język polski psuje.
Cieszy, że – literacka i potoczna – istnieją wciąż obie.

 

 

 

Teresa Urbańska (Lalka Dudek)_www.lalkadudek.com

Luty-21-16

Krystyna Kondek

posted by Agnieszka

***

Znużona drżeniem głowa

leży na poduszce

dłonie na kołdrze

odpoczywają

sen nachodzi powoli

leniwie

delikatnie mgła

zasnuwa oczy

witaj nocy

i ty srebrzysty

księżycu

Luty-21-16

Agnieszka Battelli

posted by Agnieszka

***

Obiecałeś mi ziemię,

zapach pól.

Deszcz,

gdy nie muszę chodzić,

po łąkach.

I słońca tyle,

by kwiaty nie więdły.

Obiecałeś bycie sobą

i dojście do celu.

Nie powiedziałeś tylko,

ze to wszystko otrzymam,

gdy oddam swój oddech.

Przy pierwszym,

zamilkłeś.

A może nie istniejesz?

Luty-20-16

Agnieszka Battelli

posted by Agnieszka

***

Jazz

 

.

gwiazdy niebyt,

nietrwale plącze się

ku dźwiękom

jak lekkie

koła młyńskie

opada i brzaskiem

łapie sny ospałe

w puch mlecznej

zastawy chwyta

igliwia pachnące

by stać się

czwórką koni

zaprzęgu gwiazdozbioru

jazz.

Luty-20-16

Janina Maria Sypniewska

posted by Agnieszka

***

Z cyklu: MIŁOŚĆ NAGLĄCA

.

TROSKI O UŁOMKI

.

                                                      J 6, 12 b

                                                      zbierzcie pozostałe ułomki,

                                                      aby się nie zmarnowały

.

więc nie zapomniałeś o mnie?

drobinki dla muszek żuków

ćwierkając radośnie wydziobują wróble z trawy

po rozmnożeniu chleba

żeby się nie zmarnowały

przykazałeś: pozbierajcie

Twoja troska o rozsypane

jest moją pociechą Panie

przyszedłeś szukać najmniejszego co poginęło

owce zabłąkane

szczególnie ukochałeś

tych co się źle mają

.

oszałamiająco groźne mroźne przestrzenie Kosmosu

a ułomek chleba i Janiny kropla życia

budzimy litość nieskończonego Boga

użalił się nad ułomkami

by współczuciem osłonić wzmocnić

.

nie gardzisz niczym

przygarnij

.

Łódź, styczeń 2015 r.