Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us

Archive for Kwiecień, 2009

Kwiecień-30-09

Fraszki- Wiesław J.K.Kowalski-CENTAURO

posted by Agnieszka

zbrodnia to niesłychana

Pani zabija się z rana

Poszła do toalety

-bez asysty-niestety.

Ten kto nie asystował

-to zbrodniarz.Jego głowa

powinna teraz spaść z karku

Sprawiedliwości-w podarku!

Badały to setki ludzi.

Tłum posłów nad tym się trudził,

Żeby sprawiedliwość obudzić.

Czas znaleźć w końcu przecież-

tajne wątki, śmierć w klozecie.


Tags:
Kwiecień-30-09

Fraszki- Wiesław J.K.Kowalski-CENTAURO

posted by Agnieszka

Raj w europce

W Brukseli wielki wór z forsą wisi.

Go napełnili skromni i cisi.

Zwrócone-wszystkie na niego oczy,

Kto do tego wora zdoła doskoczyć.

Zrobić w nim dziurę by sypnął forsą

I nie „nach Berlin”, ale” for Warsaw”.

Wór oplątany przepisów siecią.

Tylko dla swoich pieniążki lecą.
Tylko dla cwanych strumyk wciąż płynie.

W tej Europki-cudnej krainie..

Ach jakże cudny dziś-w UE-kraj.

Bo dla niektórych-wszystko w nim -NAJ.

Tags:
Kwiecień-29-09

Agnieszka Battelli- „Starość”

posted by Agnieszka

„Starość”

Kreska na twarzy,

to starość.

Została po poduszce.

A już dwunasta,

nie schodzi .

Pewnie nie zejdzie.

Już nigdy,

przez lata,

miesiące,

dni i godziny,

minuty,

sekundy,

ułamki,

tysięczne.

Do śmierci.

Tags:
Kwiecień-27-09

Agnieszka Battelli

posted by Agnieszka

„Nie proponuj mi wódki”

Cholera jasna,

nie proponuj mi wódki.

Nie będę piła sama w restauracji.

Za kogo ty mnie masz.

A ty mówisz,

napij się wódki.

Przecież ja nie piję,

gdy jestem wściekła.

Jeszcze ta podróż,

niewiadomo po co.

Boję się.

Tu nawet nie chodzi o czas.

Nie lubię rozstawać się z tobą.

Zawsze dotykam,

unoszę twoje ciało w przestrzeni.

Zatapiam usta.

Drżę,

powoli,

łapczywie.

Jestem gotowa na wszystko.

Tags:
Kwiecień-24-09

Krystyna Kondek – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Zapach

bałuckiego baru

budzi wspomnienia

te zupy mleczne

te ruskie pierogi

te naleśniki

odgrodzeni od ulicy

zaparowaną szybą

byliśmy bezpieczni

Gdzie się podziały

ciche bary mleczne

zastąpione

głośnymi pubami

gdzie się podziały

naleśniki z serem

gdzie się podziały

marzenia


Kwiecień-22-09

Magdalena Cybulska- CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Poeta zbiera litery

między jednym a drugim gryzem

rogalika z dżemem

między jednym a drugim pierogiem

sklejanym na święta

między położeniem dziecka do łóżka

a kolejną bajką

między wiadomościami a prognozą pogody

poeta zbiera słowa

między jednym a drugim przystankiem

między wyprowadzeniem psa na spacer

a zmywaniem naczyń

między e-mailem a esemesem

poeta zbiera ciszę

która kiełkuje

każdego dnia od nowa

w doniczce na parapecie

 
Witaj Gaju
Ech aż się boje..:))) Boję się tego opisu  pożądania....bestii
popędów, które drzemią we mnie...drzemią w realności, w marzeniach
staja się
istotami pełnokrwistymi.  Pożądliwość...może uczynić wszystko
sobie
poddanym. Nagle świat pięknych idei, szlachetnych pobudek jakby z boku
staje
by ustąpić miejsca Bestii:))) Oto pożądanie:)))
 
    A imię Bestii to seks.  Pragnienie pożądliwości.
Pragnienie orgii. Pragnienie wolnego seksu. Świat marzeń. Świat
wyobraźni
czasem graniczący z perwersją. Ale świat niejednoznaczny. Czasem
pełen
czułości, ckliwości, czasem pełen dzikiej perwersji. Czasem obraz
dawania
ciepła i ukojenia a czasem obraz samczej dominacji lub uległości wobec
płci
przeciwnej.Kiedyś kobiety wskazywały mi że w kontaktach z nimi moje
ego
staje się strasznie krzyczące, strasznie dominujące. Ja jednak
poczułem że to
tak naprawdę pragnienie seksu było motorem napędowym wielu zachowań
zwłaszcza
tych które, wiązały się z obecnością kobiet. Wtedy stawałem się
nagle
zdobywcą. Zacząłem zakładać różne maski. Podświadoma siła
pragnienia
zdobywania płci przeciwnej. Zatapiałem się w życie towarzysko
rozrywkowe
wiedziony wiarą, że oto ono da mi spełnienie owego pragnienia.
Chciałem być
duszą towarzyską, chciałem być kimś, wokół którego gromadzą się
ludzie wierząc,
że oto otworzą się dla mnie bramy do ciał kobiet. Różne role,
różne maski aby
zdobyć owe  bramy. Podświadoma siła. Przyjmowanie różnych ról
oczarowywanie
swymi poglądami, nadal kierowany tym, aby spełnić zachcianki bestii.
Mogłem
tego nie chcieć, mogłem tego unikać ale Bestia nie dawała za
wygraną.
Otwieram się na kobietę ale gdzieś podświadomie budzi się siłą
pożądania....
 
    Owo kosmiczne pragnienie obdarzania nasieniem kosmicznym, na ziemi
przybrało postać bestii pożądania. W myślach była zawsze albo jedna
albo
wiele kobiet. Pożądałem kobiece ciała, czułem je. Stawałem się
obiektem
uwielbienia, niemal boskiej czci. Kobiety w marzeniach odsłaniały swoje
ciało,
ulegały, czuły rozkosz bycia podporządkowaną. Pragnęły czuć mnie w
sobie,
rozkoszowałem się ich krzykiem rozkoszy. Czułem smak nektaru jako
spijałem z
ich wagin, czułem ciepło ich piersi, czułem jak ssają mego fallusa
żywiąc
się mym kosmicznym nasieniem. Czułem ich dłonie, czułem soczyste usta
i
wibracje języka. Czułem smak, ciepło i zapach ciał. Czasem pojedynczy
dominant czasem, władca haremu. Tańczyły przede mną, odsałaniały
swoje ciała,
zapraszały mnie do swoich czeluści. Uwielbiałby mnie, sama myśl o mnie
budziła
w nich silne podniecenie. Miałem nad nimi pewną władzę, gdyż każdy
mój dotyk,
każde słowo, moje spojrzenie czyniło z nich istoty uległe.
 
    Rano inaczej i w nocy. Rano marzenia były czułe, delikatne. Rano
byłem
zawsze opiekunem. Byłem bardzo troskliwy. W nocy budziła się bestia.
Rano
dawałem kosmiczne nasienie z czułością, delikatnością. W nocy niczym
bestia z
apokalipsy:)))byłem dominujący w marzeniach ale także potrafiłem być
ulegly. A w życiu realnym? W życiu realnym schodziłem do parteru bo
byłem
dla kobiet zbyt kosmiczny:) Byłem zbyt daleki...uwielbiały mnie jako
przyjaciela, rozmówcę, kolegę...i często na tym się kończyło.
Chciałem nieraz
poskromić wyobraźnię, nie udawało się....nieraz powstrzymywałem się
ale
chwila dotyku i bestia  się budziła. Zdarzały się chwile dominacji
i....kobiety mówiły ze czuły jaką dziwną rozkosz.....ale nie powiem,
że byłem
Casanovą...dlatego raczej moja księga podbojów byłaby cieniutka:)))
Zresztą
w realnym życiu erotycznym pojawiało się owo kosmiczne
światło....pragnąłem
coś przekazać, pragnąłem czymś napełnić, ale nie wiedziałem
zupełnie co przeze
mnie płynie.
 
    Bo kobiety są dla mnie obrazem piękna świata:))) Gdybym miał
namalować
symbol piękna Ziemi namalowałbym kobietę...natura chyba nie stworzyła
żadnego piękniejszego dzieła jak ciało kobiety:)))) Ciało kobiety
jest moim
marzeniem....ale poprzez ciało tak naprawdę czuje dusze kobiety. Bo jej
dusza
mówi jej ciałem:))) Kobiece spojrzenie, kobiece ruchy, kobiece wdzięki
są tak
naprawdę mową jej duszy:)))
 
    Gaju, i co najważniejsze przekonałem się, że nie  tylko penis
jest
mym przewodnikiem:)))  Zakochałem się w Tobie:))) Zakochałem się w
Twej
duszy...bo ona tak pieknie przemawia i śpiewa poprzez Twoje ciało.
Uwielbiam Twoje wdzięki...uwielbiam Twoje spojrzenie, Twoje ruchy Twój
głos
mnie tak przecudnie uwodzi...Gaju jesteś najpiękniejszym dziełem
Bogów:)))
 Nie muszę zakładać masek, bo przed kim jak przed kim, ale przed Tobą
Gaju maski
nie są skuteczne. Mogę być naprawdę sobą. Kocham Cię szaloną
miłością
pożądam Ciebie ale...w moich marzeniach nawet jeśli pojawi się
dominacja, ma
ona inny wymiar. Bo Ty dokonałaś czegoś co mnie się nie
udało...poskromiłaś
moją bestie:))) Nie uśpiłaś mojego pożądania ale odkryłaś w nim
pierwotną,
kosmiczną siłę...odkryłaś misję niesienia kosmicznego nasienia
także w
wymiarze erotycznym. I w moich marzeniach jesteś uległa, ale ulegasz
owej
kosmicznej sile. Ulegasz jako niewinna ciepła, czuła rozkoszna istotka
albo
postać Matki Ziemi pragnącej zasiania w niej kosmicznego ziarna...gdy
oddajesz swoje ciało by kosmiczna siła poprzez mnie obudziła w Tobie
nowe
życie....to właśnie są moje marzenia.....jestem wężem, który
ssssunie po Twym
ciele...ale sunie po Matce Ziemie która przybrała postać
Twoją....całuje
Twoje stopy, całuje Ciebie całą....wiję się ku górze do Twego łona,
które
zaprasza mnie do Twoich czeluści i karmi nektarem ziemi....a
potem....wije
się ku górze, ku ciepłu piersi, ku Twej szyi, ku ustom soczystym i
namiętnym....zatapiam się w Tobie....zatapiam i zalewam Cie kosmicznym
nektarem....czuje jak eksploduje Twoje ciało....a rano...jesteś taką
kochanąm
istotką tulącą się jak dziewczynka:))))
 

Ech, opisałem Bestie…mam nadzieje Gaju, że nie uciekniesz!?

Tags:
Kwiecień-16-09

„I oto jestem”- Agnieszka Battelli

posted by Agnieszka

I oto jestem,

człowiek,

właściwie martwy,

chociaż medycznie,

jeszcze żywy.

Z dystansu patrzę,

tu piętnastu,

a gdzieś tam tysiąc.

To dopiero,

jest krwawa jatka,

jak się patrzy.

I wtedy myślą moją,

trwoga,

wstrząsa jak grom,

co z nieba strzelił.

Czy ktoś zapłacze,

po mnie samej,

gdy nad tysiącem,

płakało niewielu?

Tags:
Kwiecień-13-09

posted by Agnieszka

Dziś wielka tragedia dotknęła wiele rodzin. Śmierć w płomieniach jest dla mnie czymś tak niewyobrażalnym i potwornym, że nie potrafię nawet tego sobie wyobrazić. Zawsze w takich wypadkach doznaję wrażenia swojej marności i niemocy. Przeraża mnie też bezsilność. Mogę jedynie współczuc tym , którzy przeżyli i rodzinom , które przez wiele nocy śnić będa o ostatnich chwilach swoich bliskich. Niestety nie możemy cofnąć tego czasu.

Tags:
Kwiecień-11-09

posted by Agnieszka

Ola

121.55.204.211

Wspaniale piosenki. Bardzo mi sie podobaly! Wspanialy website.

Tags: