Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us

Archive for Maj, 2010

Maj-20-10

Janusz Janyst

posted by Agnieszka

***

Mickiewicz do kosza?

.
Reżyser Kazimierz Kutz, senator Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, ogłosił w książce
”To nie to. To nie tak miało być”, że „problem Polski to problem wywłoki wiejskiej” a „dorobek całego naszego XIX-wiecznego życia umysłowego nadaje się do kosza”. Okazuje się, że pod tymi skandalicznymi opiniami podpisuje się „Gazeta Wyborcza”.
.
15 maja w kościele przy ul. Retkińskiej prof. Jerzy Robert Nowak miał wykład pt. „Obrona dobrego imienia Polski i Polaków”. Dla gazety redagowanej przez Adama Michnika temat ów na pewno trudny był do zaakceptowania, tak samo zresztą jak osoba referenta, który wielokrotnie ujawniał rozmaite merytoryczne manipulacje i kłamstwa „Wyborczej”, reprezentującej wyraźnie sprecyzowaną część sceny politycznej i pragnącej po swojej myśli kształtować poglądy Polaków (niestety, w wielu wypadkach te poglądy kształtującej). Jeśli więc prof. Nowak miał czelność kwestionować takie tezy „Gazety”, jak ta, że powstańcy warszawscy z roku 1944 mordowali Żydów, to trzeba mu odpowiednio odpłacić. Na wspomniany wykład wysłano więc z politycznym zamówieniem dziennikarskiego najemnika, niejakiego Jakuba Wojtczaka (jakub.wojtczak@lodz.agora.pl). Już po dwóch dniach „Wyborcza” opublikowała jego paszkwil wypaczający cały sens wystąpienia „Nowaka” (tytuł „Nowak agitował w łódzkim kościele” wielkością czcionki „walił” po oczach). Widocznym celem było przedstawienie profesora jako oszołoma. Jak to Wojtczak robił? Prostym sposobem. Napisał np., że „Nowak obraża Kazimierza Kutza”. Bez żadnego wyjaśnienia, bez przytoczenia niegodnych senatora poglądów.
.
Ograniczę się tylko do tej sprawy. Jeśli „Gazeta Wyborcza” piętnuje „Nowaka” za to, że miał odwagę sprzeciwić się tezom o Polsce jako „wywłoce wiejskiej” i temu, że „dorobek naszego XIX-wiecznego życia umysłowego (a więc Mickiewicza, Słowackiego, Norwida itd.) nadaje się do kosza”, to znaczy, że ”Wyborcza” sądzi tak samo, jak Kutz. To już naprawdę śmieszne nie jest.
Janusz Janyst

Maj-18-10

Daniela Ewa Zajączkowska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Kotylion
.
zawieruszeni wśród ulic tłumu
udają tylko że gdzieś idą
mieszkańcy starego albumu
staroświecką ubrani modą
.
w śmiesznych paltach płaszczach kapeluszach
czarnobiali lub w sepii kolorze
widok ich młodych twarzy wzrusza
wzruszenie wyobraźnię wspomoże
.
zmyślimy sobie ich światy
z naszej raczej ogólnej wiedzy
ich radości pragnienia dramaty
poczujemy się jak ich koledzy
.
my będziemy kiedyś też zmyśleniem
oglądanym na filmie lub zdjęciu
dłużej od nas trwają nasze cienie
jak kotylion po dawnym przyjęciu

Maj-18-10

Daniela Ewa Zajączkowska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Kurant
.
jak plamę ropy w oceanie
wybuch jądrowy na pustyni
z głodu i chorób umieranie
tłumaczą różni sukinsyni
.
jak wyliczają zysk i straty
podsumowują cele skutki
jaki ma procent śmierć na raty
i termin spłaty jak jest krótki
.
długo już trwa to odliczanie
to celowanie w głowę globu
w taką ruletkę grają dranie
aby to przetrwać brak sposobu
.
ludzkość się męczy sama z sobą
godność człowieka to teoria
o zmarnowana ludzka dobo
kurant ci nie wyśpiewa gloria

Maj-18-10

Przedstawienia teatralne – wejście darmo

posted by Agnieszka

***

Poniżej zaproszenie na przedstawienia teatralne, gra w nich nasz kolega Tomek Korzeniowski, poza tym, że przedstawienie całkiem niezłe, muzyka także, sala bardzo ładna to jeszcze wejście darmo. Może w te deszczowe dni warto wybrać się do teatru.Polecam:):)Agnieszka Battelli.

Teatr Nieobliczalny Politechniki Łódzkiej zaprasza:

SPEKTAKLE 20,21.05.2010 (czwartek, piątek)
SALA WIDOWISKOWA POLITECHNIKI ŁÓDZKIEJ, AL.POLITECHNIKI 3A, GODZ.20.00
(na przeciwko hali sportowej)

„SŁOWA-WALIZKI” NA POSTAWIE KSIĄŻEK LEWIS`A CARROL`A „PRZYGODY
ALICJI W KRAINIE CZARÓW” ORAZ „O TYM, CO ALICJA ODKRYŁA PO DRUGIEJ
STRONIE
LUSTRA” W PRZEKŁADZIE MACIEJA SŁOMCZYŃSKIEGO.

WYSTĘPUJĄ: OLGA WASILEWSKA, IDA MAZERANT, KACPER GRZELAKOWSKI, TOMASZ
KORZENIOWSKI, DARIA CICHOŃ, ŁUKASZ FRĄTCZAK, ANNA MAJEWSKA-OWCZAREK,
SCENARIUSZ I REŻYSERIA: DARIA KOPIEC
EMISJA GLOSU: EMILIA KLIMCZAK
RUCH SCENICZNY: JACEK OWCZAREK
MUZYKA: MACIEJ WERK
ŚWIATŁO: MICHAŁ GRUSZCZYŃSKI
KOSTIUMY I SCENOGRAFIA: DARIA KOPIEC

strona teatru: http://www.teatr.p.lodz.pl/

Maj-18-10

Rafał Maj

posted by Agnieszka

***

BAJA

Pięknie wypełniasz Mi myśli
Jak pierzem miękkim
Wyściełany jest jasiek
Na którym swa głowę
Do snu kładę
Choć wolałbym czuć
Jędrność Twych ud
W dłoni trzymać
Twój pośladek
I jak po jabłka
Twych piersi nagich sięgać
Twej twarzy jasnej
Jak Księżyca pełnia
Tajemnicę zgłębiać
I gdy Mi nieba przychylasz
Oczy jak spadające gwiazdy
Pocałunkiem gorącym
Dech Mi zabierasz
Czuje się jak pył marny
Nic w zamian nie mogę Ci dać
Tęsknię za Tobą
Nawet w snach..

Maj-17-10

Wiesław Kowalski – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

ALARM DLA KRAJU !
.
Zimą moc śniegu,
Był mróz i znikł.
Powódź w przedbiegu.
Zaraz wyleją
Rzeki niedobre.
Jest pogotowie !
Brać Wisłę, Odrę
W kleszcze workowe.
Tysiąc żołnierzy !
Sztaby gotowe
Z wodą się zmierzyć !
Pompy i straże
Do akcji – zaraz,
Gdy woda będzie
Zalać się – starać.
Do walki ! – woła
Władza swój lud.
Pokonać wodę
I będzie cud !
A mnie się marzy
Zamiast żołnierzy,
Latem, gdy słońce
I śnieg nie leży,
Choć wiaderkami,
Brać piasek z den
I pchać do worków,
Bo przyjdzie dzień
Gdy strumień wody
Będzie tu ciekł,
By miejsce na wodę
Dać w korytach rzek.
Proste ! – nieprawdaż ?
Czas myśleć – w maju,
Lecz co będzie wtedy
Z ALARMEM DLA KRAJU
Gdy Polskę woda zalewa,
Spec Bronek w TV się chwalił przed widzami,
Że był prezesem Ligi Morskiej oraz Rzecznej
Że jako prezio , będzie walczył z powodziami.
A mnie
Na konkluzję – tutaj pomysł mi zaświtał.
Żeby woda mogła spływać. Dość tej zmory.
Rzek i rowów trzeba pogłębiać koryta !!!
A nie wciąż – sobie robić, dojścia do koryt.
A ta Partia co od trzech lat jest u steru
Ma komitet honorowy milionerów
A ta władza co zdobyta dzięki dojściom do koryta.
Niech przez Polskę się przetoczy ta myśl prosta.
Jeśli nie chcesz się pod wodę znowu dostać.
To koryta wciąż pogłębiaj w wolnym czasie.
Ale dojścia – ograniczaj ile da się.
Choć te hasła ja już głoszę od lat wielu
Brak reakcji i strach smutno miast weselej.

Maj-13-10

Rafał Maj

posted by Agnieszka

***

SŁOWA

.

Bolą Mnie słowa

Ściska Mnie w gardle

Na piersi kamień dusi

Bolą Mnie słowa

Bardziej niż zęby i głowa

Zamilczeć chciał bym

Lub słów z siebie dobywając morze

Na śmierć się zakatować

Gdy widzę

Jak lekko przychodzi ludziom

Słowem żonglować

Gdy Ja musiałem stac się siłaczem

By jedno słowo wypowiedzieć

KOCHAM !

Maj-10-10

Janusz Janyst – „Niedziela” nr 19/2010

posted by Agnieszka

***

Wiersze naznaczone cierpieniem „Niedziela” nr 19/2010

Za kratami rozpaczy/ zamknięci we własnym kalectwie/ płyniemy łodzią usłaną kolcami cierpienia/ przez nienawiść ludzką/ skierowaną do nas/ za to że jesteśmy.

Tak w wierszu „Wbrew wszelkim barierom” pisze Kamila Czerwińska z Koła Pisarzy i Poetów Niepełnosprawnych „Kamena” z siedzibą w klubie „Dąbrowa” – filii Centrum Kultury Młodych. Autorka ukończyła kilka lat temu studia ekonomiczne na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. Obecnie jest słuchaczką studiów doktoranckich w tej uczelni. Realizuje projekt badawczy pt. „Uczelnia wyższa jako szansa rozwoju osoby niepełnosprawnej.”

Opublikowała szereg artykułów naukowych, niektóre tytuły warto przytoczyć: „Znaczenie pedagogiki leczniczej w procesie rehabilitacji zawodowej i społecznej osób przewlekle chorych”, „Czy można funkcjonować zgodnie z normami społecznymi chorując na epilepsję”, „Osoby niepełnosprawne wobec miejskich barier architektonicznych”.

Temat choroby, niepełnosprawności i związanych z nimi wyobcowania oraz braku społecznej akceptacji przewija się w utworach Czerwińskiej. Poetka wnikliwie patrzy na otaczającą rzeczywistość (nie rozumiem bełkotu tego świata). Wspomina przeszłość, bliskich, serdeczne słowa kierując w stronę Taty, który pomagał obrać właściwą drogę i pocieszał, gdy coś w życiu nie wyszło. Pisze o przyrodzie (śnieg sypie mrożąc świat dookoła/ jak mój ból), o własnych marzeniach (chcę fruwać, malować, pisać i tworzyć), przyzywa miłość (szukam swojego mistrza i nauczyciela/ by poprowadził mnie przez świat).

Wiersze zebrane w zeszytach poetyckich opublikowanych przez „Kamenę”, jak również przez organizatorów III Międzynarodowego Przeglądu Teatrów Muzycznych Osób Niepełnosprawnych, oddziałują silnym ładunkiem emocji. Są wyrazem buntu wobec narzuconego przez los cierpienia, są próbą jego przezwyciężenia oraz wołaniem o ludzkie zrozumienie.

Janusz Janyst

Maj-8-10

Magda Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Lato przekwitło

niczym różowe kwiaty wierzbówki

w dolinie bulgocze mgła

a może to tylko dym ze schroniska

płynie nad zielonym dachem lasu

Mały Kościelec wynurza się z ziemi

porośnięty kosodrzewiną jak mchem

idziesz w góry

aby dotknąć wieczności

nie jesteś ani kropką ani przecinkiem w tym krajobrazie

bo on będzie trwał

dumą i obojętnością urwisk i przepaści

nawet gdy odejdziesz

szukasz samotności

chcesz się wsłuchać w szum ciszy i potoków

chcesz poczuć na plecach oddech skał i wiatru

przełykasz zmęczenie jak gorącą herbatę

ścieżka drepcze wyżej i wyżej

czas otoczy cię nagimi szczytami

chwile niczym krople wody w strumieniu rozbijają się o skały

w dole jesień kwitnie czerwienią

nad tobą tylko niebo i Zmarzły Staw

.

wieczność i samotność

zamieszkały w pustelni na Kalatówkach

pachną mokrym drewnem

nawet dzielą to samo twarde łóżko

tu zaczyna się misterium

gór i dolin

Maj-8-10

Magda Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Dolina Małej Łąki

.

W ramionach gór

odpoczywa zielona dolina

jak uchwycić ciszę w słowach

tutaj nawet trawy umilkły

a białe obłoki bezszelestnie

przemykają się nad szczytami

nie chcą zbudzić drzemiących kamieni

świerki modlą się tysiącem igieł

wysoko między skałami

słońce wtuliło głowę

w miękką poduszkę śniegu

maczam słowa w błękicie nieba

maluje ciszę na płótnie mojej pamięci

ścieżka płynie między

dwoma brzegami łąki

nawet ziarenko piasku

krzyczy z zachwytu

wyrzucone przez zielone fale

nikt nie usłyszy