Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us

Archive for Listopad, 2010

Listopad-11-10

Wiesław Kowalski

posted by Agnieszka

***

O najnowszej poezji -reminiscencje

.

Z wieczoru w Domu literatury.

Słowa są polskie.Zdania są chińskie.

Sensu doszukać się – szansy nie ma.

Sam autor nie wie i nie potrafi

Streścić na jaki jego wiersz – temat.

Trudno to czytać – jeszcze trudniej strawić.

Choć autorzy dumni i od pychy próżni,

Łykają z zachwytem dusery kolegów.

Czytelnikom – rada: pójść i się wypróżnić.

Listopad-9-10

Sylwia Kaźmierczak

posted by Agnieszka

***

„Poeta”

.

Życie poety jest testamentem,

Dotykiem ulotnych wrażeń.

Pisaniem, o tym, co niepojęte,

Irracjonalną chwilą marzeń.

.

Ucieczką od nudy,

Od szarej codzienności Świata.

Czasami aktem ludzkiej obłudy,

Tęsknotą za tym, co nie powraca.

.

Manewrowaniem po nieznanych,

Wolności zakrętach umysłu.

Konstruowaniem i budowaniem,

Efektem weny i pomysłu.

.

Aktorem bywa też poeta,

Ubiera słowa w wytworne stroje.

Czasami zmienia temperament,

Odgrywa z piórem życiowe role.

.

Filozof także tkwi w poecie,

Swobodnie wyraża swe poglądy.

Ufa swego umysłu podniecie,

Przelewa na papier ciekawe sądy.

.

Wieszcz może być też kochankiem,

Co płonie w ekstazy pragnieniu?

Rozpala słowem swoja wybrankę,

By potem tonąć w jedności spełnieniu.

.

I tak naprawdę nie wiem,

Co kieruje tym artystą?

Uzewnętrznienie duszy słowem,

Czy podzielenie się swą myślą…

Listopad-9-10

Sylwia Kaźmierczak

posted by Agnieszka

***

„Cisza”

.

Nie zastąpię ciszy szeptem,

Tchnieniem wspomnień żywych.

Chcę rozmowy, ciszy nie chcę,

W ciszy człowiek jest nieszczęśliwy.

.

Ona słodkie myśli kruszy,

Które błądzą po miejscach nieznanych.

Sprawia, że serca nic nie wzruszy,

Jest pułapką samotnych i niekochanych.

.

Jest ciemna nocą dla marzeń,

Więzieniem, które jasności drzwi zamyka.

Martwą ucieczką od westchnień i wrażeń.

W niej dotyk słowa znika!

Listopad-6-10

Anna Kiesewetter

posted by Agnieszka

***

Emigrant

Tam,

po drugiej stronie morza,

jest moja Itaka.

Mówię falom, biegnijcie

do rodzinnego brzegu.

Tam,

po drugiej stronie morza,

ziemia ma kolor błękitu.

Wkładam więc szatę

i otulam się w lazur.

Tu szarość jest moim

żywiołem z ognia

powstała, jak popiół.

Tam moi najbliźsi

rozsypują się w proch.

Barwne kwiaty

zdobią ślady

bezimiennych kroków.

Tu mam datę

i miejsce urodzenia.

Ale nikt już pod moimi stopami

nie położy róż.

Listopad-6-10

Anna Kiesewetter

posted by Agnieszka

***

Szaniec

.

Kiedy nas już powiodą

na ostatni szaniec

i broń nam z rąk wypadnie,

omdlałych z wysiłku,

stanie rodem z komiksu

w czerń ubrany samiec,

nadczłowiek wymyślony

przez twórców rysunku.

Napręży swoje mięśnie

utkane z żelaza,

czarny płaszcz załopocze

na historii wietrze,

wypuści ognia strzały

ukryte w laserze

i psy – cyborgi rzuci

ze smyczy w powietrze.

I tarczą się zasłoni

przed wrogami swymi,

ten potwór z piekła rodem,

ten władca podziemi.

Kiedy już nas powiodą

na ostatni szaniec,

wyjdzie cicho jak kocur

niewielki człeczyna

i jednym swoim słowem

zabije olbrzyma,

a potem się uśmiechnie

i podaży dalej.

Listopad-6-10

Janusz Andrzej Berner_CENTAURO

posted by Agnieszka

***

„OBIETNICE”

.

Mówiłeś tyle razy, że kochasz,

z czułością pieściłeś me ciało,

namiętnie tuliłeś do piersi

i ciągle Ci było mało.

.

Podarowałeś piękny pierścionek,

bukiet róż rzuciłeś mi do stóp,

świetlaną przyszłość obiecywałeś,

słyszałam tyle wzniosłych słów.

.

Pamiętam czuły taniec na parkiecie,

gdy tańczyliśmy tango w blasku świec,

wspominam wspólny toast przy bufecie

lampką szampana – miałeś gest.

.

Lecz nadszedł dzień – zniknąłeś niespodzianie

odpłynąłeś z mego życia w siną dal,

teraz już wiem, że cały czas kłamałeś

- został po Tobie tylko żal.

.

Dziś nie ma róż, pierścionka ni szampana,

już nie usłyszę gorzkich słów,

wyrwałeś serce miłością opętane,

me szczęście padło na uliczny bruk.

.

Lecz marzę o tym, że kiedyś się zakocham

i poznam tego dla którego serce będzie bić,

będziemy tańczyć do białego rana

przy blasku świec czerwone wino pić.

.

Piękny pierścionek nałoży mi na rękę,

rzuci pod nogi bukiet róż,

powie mi czule – chcę obok być,

i razem z Tobą dalej żyć.

.

Łódź: 2 listopada 2010 r. (6.28 p.m.)

(tango – chwyty gitarowe: a E; E a; d a; E a)

Listopad-6-10

Zenon Cydzik

posted by Agnieszka

***

Prośba o szczęście

.

Pamięć jak cierń drążący sumienie

Wygania z domu jak gospodarz zły.

Mogiły milczące, ludzi westchnienia

Obraz cmentarza w świąteczne dni.

.

Co cię przygnało nad zapadłą mogiłę

Wiatru skrzydła gaszą ognie świec

Wspomnienia przywołujesz z coraz większą siłą

W majestacie śmierci blednie życia skecz.

.

Cenny ten pomnik i kwiaty składane

Za życia biednie, krzywda i złość

Wyrzuty sumienia w marmur przelane

O przebaczenie modlitwy nigdy nie dość.

.

Ojcze i matko, przyjacielu, sąsiedzie

Mojej modlitwy Ty słyszysz płacz

BOŻE! Najstarszyś w świętych gawiedzi

Zapewnij im spokój, Ty moc taką masz.

Listopad-6-10

Jolanta Miśkiewicz

posted by Agnieszka

***

Zzzzzzz…

.

Za zielonym zagajnikiem

zielarka zbierała zioła.

Zanim zapadnie zmierzch

zrobić z zapaski zawój zdoła.

Z zawiniętymi zapaską ziołami

za złote zboża zmierza,

zbiegając ze zbocza zoczyła

za załomem zwierza.

Zezem zezując zza zboża

zmyka zielarka zdurniała.

Ziołami z zapaski znacząc

zielony zagajnik – zwiała.

Zając zerknął za zbiegiem

zbierając ziółka ząbkami,

zachichotał złośliwie zezując

za zielarką zbiegającą zakosami.

Zacisnął zęby zapalczywie

zioła zgarniając zapobiegliwie.

Zachrupał zbożem złocistym,

zagryzł zieloną zielistką.

Ziomkowi zaniósł ziółka zając,

zjedz, zjedz – zawzięcie zachęcając.

Listopad-6-10

Janusz Andrzej Berner-CENTAURO

posted by Agnieszka

***

„CODZIENNOŚĆ”

.

Jestem kloszardem.

Na śmietnikach szukam kolejnego dnia

a wieczorami zaszywam się w cichym kącie,

by przetrwać noc.

Znalezioną monetę ofiarowuję temu,

kto potrzebuje jej bardziej.

Jutro też jest dzień.

.

Łódź: 3 listopada 2010 r. (9.39 a.m)

Listopad-6-10

Janusz Janyst- „Kultura i Biznes” nr 45

posted by Agnieszka

***

Kto wymyślił „cztery kultury”?

.

W „Gazecie Wyborczej” (ale nie tylko tam) po raz kolejny przeczytałem, że pomysłodawcą Festiwalu Dialogu Czterech Kultur był Witold Knychalski. „Importowany” do naszego miasta dyrektor tegorocznego festiwalu „Powroty – Łódź Czterech Kultur”, Bogdan Tosza, w udzielanych wywiadach i przy kilku innych okazjach odmieniał przez różne przypadki nazwisko Knychalskiego właśnie jako tego, który wpadł na świetny pomysł skonfrontowania podczas imprezy artystycznej kultur dawnej Łodzi (idea to przecież na tyle cenna, że jej twórcy nie można było nie uhonorować ulicą).W bezpośredniej rozmowie z Toszą zorientowałem się, że nie został on przez nikogo poinformowany, że narodziny koncepcji festiwalu mogły wyglądać jednak nieco inaczej.

Niektóre media w dziwny sposób już „zapomniały”, że w 1999 roku Łódzkie Towarzystwo Muzyczne zainicjowało festiwal „Ziemia Obiecana” poświęcony czterem, współtworzącym dawną Łódź, kulturom – polskiej, niemieckiej, żydowskiej i rosyjskiej. W dwóch następnych edycjach festiwal ŁTM nosił nazwę „Kultury dawnej Łodzi” i dał w sumie mieszkańcom naszego miasta sposobność wysłuchania zróżnicowanych pod względem zawartości koncertów z udziałem wybitnych artystów, np. wiolonczelisty Mischy Maisky’ego z Izraela, rosyjskiego pianisty Aleksieja Orłowieckiego, niemieckiego organisty Wolfganga Zerera, skrzypaczki Barbary Górzyńskiej, orkiestry i chóru z Berlina oraz Hamburga, Kwartetu Kozaków Dońskich „Kumovya”, zespołu „Kroke”, comba Włodzimierza Nahornego. Trzymano się zasady zestawiania tego, co najlepsze u nas (choćby dokonań orkiestry Filharmonii) z osiągnięciami artystycznymi innych. Względy finansowe spowodowały jednak, że ŁTM nie mogło na dłuższą metę udźwignąć tego przedsięwzięcia, tym bardziej, że były ambitne plany związane z interdyscyplinarnością festiwalu. W Łodzi zawiązało się wówczas dotowane centralnie Towarzystwo Na Rzecz Dialogu Kultur „Łódź – Ziemia Przyszłości”, które wraz z Telewizją Polską S.A. i Urzędem Miasta Łodzi, dysponując kilkumilionowym budżetem, zorganizowało w 2002 roku pod patronatem Leszka Millera własny „Festiwal Dialogu Czterech Kultur”. Jako twórcę koncepcji eksponowania czterech kultur w formie festiwalu ogłoszono oficjalnie prezesa Towarzystwa „Łódź – Ziemia Przyszłości” – dobrze umocowanego politycznie i to, bynajmniej, nie po stronie prawej – Witolda Knychalskiego. Od tego momentu większość mediów lokalnych, wychwalających przedtem za pomysł i realizację imprezę wcześniejszą, spuściła na ŁTM zasłonę milczenia i niepamięci (jakiż to pouczający przykład manipulacji!), zaś kontynuowany odtąd każdej jesieni „Festiwal Dialogu Czterech Kultur”, budzący – w przeciwieństwie do imprezy go poprzedzającej – od samego początku zastrzeżenia programowe i organizacyjne, znalazł się w relacjach prasowych, wraz ze swym „pomysłodawcą”, pod parasolem ochronnym. W ŁTM, i w ogóle w środowisku muzycznym, do dziś mówi się o tym z goryczą.

Tegoroczny festiwal „Powroty – Łódź Czterech Kultur” wypadł może pod pewnymi względami ciekawiej, niż choćby ubiegłoroczny „Festiwal Dialogu Czterech Kultur”, nie zmienia to wszakże faktu, że z „kłamstwem założycielskim” nadal mamy do czynienia (a lepiej, by „powrotów” do tego kłamstwa więcej nie było!). Dyrektor imprezy Bogdan Tosza, zarazem p.o. dyrektora naczelnego Miasta Dialogu w Łodzi, zadbał, by w przeciwieństwie do chaotycznie tworzonych nieraz programów wcześniejszych edycji, nie pojawiały się zjawiska „z zupełnie innych parafii” a proporcje między prezentowanymi kulturami narodowymi były bardziej wyważone. Ale jeśli już o takich proporcjach mowa, to jest drobna uwaga dotycząca traktowania …właśnie mediów. Sam byłem świadkiem, jak na spektakl teatralny wchodzili bez problemu żurnaliści z gazet wydawanych przez Niemców („Dziennika Łódzkiego” oraz „Ekspresu Ilustrowanego”) a nie wpuszczono – rzekomo z braku miejsc – przedstawicieli rodzimych periodyków: „Tygla Kultury” (mającego zresztą status jednego z patronów medialnych festiwalu), „Piotrkowskiej 104”, „Kultury i Biznesu”, „Aspektu Polskiego”, „Niedzieli”. A przecież także i w tej dziedzinie równowaga winna być zachowana.