Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Archive for Kwiecień, 2011

Kwiecień-9-11

Powinność

posted by Agnieszka

***

Powinność

.

historia to nie dziwka co puszcza się za rogiem

nie musi byś nim dzisiaj kto dawniej bywał wrogiem

ale trzeba pamiętać i klęski i zwycięstwa

kto był zaprzańcem szpiclem komu starczyło męstwa

.

każdy ma swoje racje powie racjonalista

czasem pod racją taką czai się ludzka glista

interpretacja faktów może być rozmaita

zależy kto o tym mówi zależy kto pyta

.

lecz chcąc wybaczyć katom pomnijmy na ofiary

choć nas nie proszą winniśmy dotrzymać im wiary

.

11.04.2010

.

Daniela Ewa Zajączkowska

Kwiecień-9-11

Zarumieniły się pąki

posted by Agnieszka

***

Zarumieniły się pąki

moich drzew zaokiennych

na powitanie słońca

wiosennych podmuchów

na radość naszych oczu

.

Zabieliły się kwieciem

gałązki

zażółciły krzaki forsycji

zazieleniła wierzba

.

i rozpłakała się

na tę wieść okrutną

co w sobotę dotarła

do naszych serc

.

ścisnęła je bólem

rozpaczą

.

piątek 9 IV – piątek 16 IV 2010

.

Maria Kondek

Kwiecień-9-11

To nigdy nie powinno się wydarzyć

posted by Agnieszka

***

To nigdy nie powinno się wydarzyć

słońce obudziło się za wcześnie

za późno wyszła z domu

nie zdążyli opuścić mieszkania

przechodził przez ulice na czerwonym świetle

kupiła bilet którego nie powinna trzymać w dłoniach

wyjechali w daleką podróż

z której wrócili tylko na fotografiach

to nigdy nie powinno się wydarzyć

ale ta chwila właśnie minęła

i nic nie mamy do powiedzenia

nikt nie pytał nas o zdanie

nikt nie prosił o komentarz

byliśmy tylko świadkami

taką rolę nam przydzielono

Wysoki Sąd pewnie się śmiał

z naszej dziecięcej naiwności

nawet gołębie przyleciały aby

napełnić brzuchy kawałkami chleba

one jeszcze nic nie wiedzą

nikt im nie powiedział prawdy

dlaczego świat nadal się porusza

ruchem jednostajnie przyspieszonym

dlaczego wiosna nie spóźniła się

dlaczego zakwitły kasztany

przecież to się wydarzyło

wczoraj ogrzewali ręce w cieple

domowej lampki

dziś nikt nie zatrzyma

ciszy

.

Magda Cybulska

Kwiecień-9-11

8:56

posted by Agnieszka

***

8:56
.
Smoleńsk
chwila absurdu
stała się faktem
rzeczy ważne
potraciły swą wielkość
wszystko zamarło
w jednej sekundzie
zegary przestały bić
.
11.04.2010

.

Sylwia Hetman

Kwiecień-9-11

Rozmyślania

posted by Agnieszka

***

Rozmyślania
.
Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu
Poległym

.
Wszystko zostało przecięte
tak nagle
rozerwane
Aniołowie stróże
mieli wtedy wolne
Zapomnieli na chwilę
o czuwaniu
A może ręka Boga
wzniosła się ku górze?
rzucając na ziemię cień
nieodwracalny
.
Katyń – 70 rocznica
10.04.2010
.

Sylwia Hetman

Kwiecień-9-11

Otwarta rana Katynia

posted by Agnieszka

***

Otwarta rana Katynia

.

Zapomnieć

prawdę ukrytą w lesie

i ciała wrzucone

do wspólnego dołu

.

Echo nie daje krzyku

Ostatni szept

Łopatą zgaszony

.

Iglaki oddychają pamięcią

sącząc krew

.

zagłada nagła

znaczy rosę kroplami krwi

.

nadziejo światła

nie daj zgasić nigdy

przecież żyją

.

(Danuta Bartosz)

Kwiecień-9-11

Panie Prezydencie Ryszardzie Kaczorowski

posted by Agnieszka

***

Panie Prezydencie Ryszardzie Kaczorowski

.

Panie Prezydencie Ryszardzie Kaczorowski,

Twój Anioł Stróż,

złożył skrzydła.

Przez tyle lat,

trwał przy Tobie,

ratował,

byś mógł,

wiernie służyć prawdzie.

Panie Prezydencie Ryszardzie Kaczorowski,

już czas odpocząć.

Twój Anioł Stróż

i dziś jest z Tobą

i będzie

w ostatniej wędrówce,

przez łąki niebieskie,

tak jak zawsze,

był z Tobą,

w tułaczce do Ojczyzny.

.

Polska 16-ty kwietnia 2010 roku.

Kwiecień-9-11

Wracający sen

posted by Agnieszka

***

Wracający sen

.

Wracający sen

zahaczył skrzydłem o żar czerwieni,

zmienił się w czerń, bezdechem usztywnił.

.

Spoglądam na las z perspektywy decyzji.

Wciskam wolant i kolejne ogniwo

łączy w łańcuch historię.

.

Wracający sen

o konieczności życia i śnienia, okrył,

rozerwanym przez gałęzie, płaszczem pamięci.

.

Wracający las pod brzuchem snu

nieubłaganie pnie się w górę

po płaszcz, po łańcuch, po sen.

.

Małgorzata Skwarek – Gałęska

Kwiecień-9-11

Nowe pomniki

posted by Agnieszka

***

Nowe pomniki

.

Samolot ścina drzewa

śmierć

trwoga

ból

.

Słowa grzęzną w spadających gwiazdach

.

W samolocie

jedni pochyleni nad książką

inni zajęci rozmową

.

Lech i Maria w uścisku ramion

on pocałunkiem muska jej policzek

ona szuka siebie w jego oczach

.

za chwilę

zamkną marzenia

w wieczny sen

.

(Danuta Bartosz)

Kwiecień-9-11

Nawet przewidując, możesz nie zapobiec.

posted by Agnieszka

***

Nawet przewidując, możesz nie zapobiec.

Podjęte kroki

nie zawsze doprowadzą do

celu.

Szukaj sanktuarium

dla światła,

na ten czas przejściowy…

.

Marek Łukaszewicz