Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us

Archive for Luty, 2012

Luty-22-12

„Śmierć Pegaza”

posted by Agnieszka

***

Grupa literacka „Centauro” przy O.K. „Górna informuje,
że w dniu 20 lutego 2012r. odbył się II Turniej Poetycki
pt. „Śmierć Pegaza” (na upadek 100-letniej księgarnii „Pegaz” w Łodzi).

Jury w składzie: dr. Hanna Prosnak (przewodnicząca),

Wojciech Kądziela, Henryk Zasławski (sekretarz)
przyznało dwie równorzędne drugie nagrody:

* Annie Banasiak za wiersz pt. „DDA”
* Szymonowi Domagała-Jakuć za „Wiersz na śmierć Pegaza”

Luty-10-12

Warsztaty 10 lutego 2012 roku

posted by Agnieszka

***
Teksty z dzisiejszych warsztatów poetyckich prowadzonych przez doktor Hannę Prosnak w nowym miejscu spotkań w Stowarzyszeniu działań ekologicznych „Źródła” przy ulicy Zielonej 27.
….

Hanna Prosnak
.
.
Łza
.
maleńka kropelka
na twarzy
drobinka
nie można się w niej utopić
ale ona zatopiła
wiele moich nocy
.
.
Łza (liryczne głupstewko)
.
płynie gdy radość
płynie gdy złość
proszona
nieproszona
raz lekka
raz ciężka
zawsze słono
.

Jolanta Miśkiewicz
.
Pisząc wiersz (anakolut)
.
Pisząc wiersz padał deszcz.
W domu siedząc wyŁa burza.
Zamykając lufcik spadł na mnie kleszcz.
A spadając nabił mi guza!
.
.
W murowanym drewniaku (oksymoron)
.
W murowanym drewniaku
czyściutki brudas mieszka.
Usypia białą nocą
na metalowych deskach.
Gdy czarny księżyc świeci
nad wysoką doliną
on sobie w suchej rzece
igra ze starą dziewczyną.
Odbił mu ją Pigmej wysoki
czy koszykarz malutki
więc z radosnej rozpaczy
otrzeźwił się szklanką wódki.
….
.
.
Jan Iwański
.
.
Sucha łza
.
Sucha Lza po twarzy toczy
swoją gorycz słoną, gdy rano
czarny świt ją przywitał. Oczy
są od teraz młodzieńczo – stare.
A wciąż płoną.
.
.
Wspomnienie?
.
Łza spłynęła po policzku.
Drgnął, pomyślał – „co się dzieje,
Przecież jeszcze nie dnieje,
A łza, czy przez tę pannę śliczną,
Co z wiatrem tańczy, z wiatrem śmieje?
.
.

Agnieszka Battelli
.
.
Czytam stare listy,
kaligrafowane.
Litery pisane wiecznym piórem.
Suszone bibułą.
Wśród liter
kleks łzy,
znaczy więcej niż słowa.

Luty-8-12

Janusz Janyst

posted by Agnieszka

***

Celebryci
.
Chyba każdy potrzebuje jakichś autorytetów. Każdy – bez względu na wiek, poglądy, wykształcenie i status społeczny. Także bez względu na uprawiany zawód. Zauważmy, że w każdej profesji wskazać można na mistrza, będącego właśnie autorytetem, oraz adeptów, którzy terminując wzorują się na nim. Oczywiście, kto inny okaże się autorytetem dla początkującego aktora, reżysera, poety, a kto inny dla, dajmy na to, raczkującego dopiero w swym specyficznym fachu kieszonkowca czy włamywacza, bo przecież autorytety nie są zarezerwowane wyłącznie dla społecznie akceptowanych rejonów ludzkiej działalności.
Wiara w autorytety powoduje, że – jak napisał kiedyś Lew Tołstoj – nawet ich błędy przyjmowane są za wzorce.
Bywają, co prawda, „wolnomyśliciele” kwestionujący wszelakie autorytety i głoszący, że należy je odrzucać, dyskredytować, ale podejrzewam, że w gruncie rzeczy oni sami chcieliby zająć ich miejsce.
Skoro autorytety potrafią oddziaływać na mentalność i zachowanie ludzi, to już krok tylko do wykorzystania takich cieszących się zaufaniem postaci do określonych celów praktycznych, na przykład politycznych. Polegać to może na prowokowaniu ich do publicznego zabierania głosu w celu poparcia jakiegoś polityka, programu partii, ideologii, choćby nawet ów polityk, program lub ideologia zupełnie na to nie zasługiwały. Ale rolę „pożytecznego idioty” – by użyć określenia Lenina – spełnić może także ktoś, kto w swojej własnej dziedzinie ma uznany dorobek, natomiast w innych kwestiach jest naiwny jak dziecko, albo też zwyczajnie głupi. Czyż i dzisiaj nie obserwujemy takiego zjawiska?
Dla obecnych czasów charakterystyczne jest jeszcze coś innego. Za sprawą mediów narodziła się „instytucja” tzw. celebrytów, a więc autorytetów z gruntu fałszywych, wykreowanych sztucznie, które nie legitymują się jakimikolwiek znaczącymi osiągnięciami na żadnym polu. Celebryci, reprezentujący nierzadko tandetny przemysł rozrywkowy, znani są z tego, że są znani. Sami nie muszą się na czymkolwiek znać, co nie przeszkadza im jednak wypowiadać się na każdy możliwy temat. Żywi się tymi banalnymi w istocie, często wręcz trywialnymi osobnikami kolorowa prasa plotkarska, potrzebni są reklamie, za którą stoi biznes, no i – jakże by inaczej – politycznym „cetnrom dowodzenia”, bo znakomicie nadają się do wciskania w umysły młodych głównie, bezkrytycznych odbiorców pożądanych ideologicznie treści, budowania światopoglądowych stereotypów, nie mówiąc o ośmieszaniu politycznych przeciwników, które to działanie jest popularnym u nas chwytem w walce politycznej. Nad celebrytami pracują zazwyczaj specjaliści od PR, którzy dopracowują ich wizerunek, instruują, jak się zachować, co powiedzieć, dbają, by pokazując się na ekranie, czy udzielając wywiadów właściwie odegrali swą „rolę”, nie przekraczając ram poprawności politycznej. Nie trzeba dodawać, że „wypadnięcie” z takiej roli poprzez przekroczenie nakreślonych ram postępowania jest równoznaczne z zakończeniem kariery celebryty. Celebryty, czy może raczej kogoś na kształt, pardon …tresowanej małpy?
.
Janusz Janyst

Luty-5-12

Limeryk dla Wisławy Szymborskiej

posted by Agnieszka

***
Michał Rusinek -sekretarz Wisławy Szymborskiej jest autorem poniższego limeryku
.
Kiedy Nobla dostała poetka z Krakowa,
Wiersze czytać poczęła z Polaków połowa.
I tylko lud z okolic Płocka
Sądził, że nobla dostała… Wisłocka.
Ot, typowa Freudowa czynność pomyłkowa.

Luty-1-12

Wisława Szymborska nie żyje. Miała 89 lat

posted by Agnieszka

***
Wisława Szymborska nie żyje – podało RMF FM. Poetka zmarła dzisiaj w swoim domu w wieku 89 lat. Informację potwierdził sekretarz noblistki Michał Rusinek.

Jej śmierć jest końcem pewnego okresu w polskiej kulturze. Laureatka literackiego Nobla przekonana była, że „poeci będą mieli zawsze dużo roboty”, ale na pytanie o istotę wiersza odpowiadała: „nie wiem i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy”. Sama napisała ich niewiele ponad dwieście pięćdziesiąt. Dwieście pięćdziesiąt jednych z najważniejszych w polskiej poezji. I ani jednego zbędnego słowa.

Wisława Szymborska urodziła się 2 lipca 1923 r. w Bninie, miasteczku nieopodal Poznania, będącym obecnie częścią Kórnika. Rodzice, Wincenty Szymborski i Anna Maria de domo Rottermund, przenieśli się tam z Zakopanego w związku z pracą ojca, który był zarządcą dóbr hrabiego Władysława Zamoyskiego w Wielkopolsce. W 1924 r. cała rodzina przeprowadziła się do Torunia, a następnie po 7 latach do Krakowa, z którym Szymborska związana była do końca swojego życia.

W 1996 roku została laureatką Literackiej Nagrody Nobla. Nagroda ta została jej przyznana za „poezję, która z ironiczną precyzją pozwala historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”, była jednym z najbardziej dramatycznych momentów w życiu Wisławy Szymborskiej. Po „tragedii sztokholmskiej”, jak ona sam i jej przyjaciele nazywali to wydarzenie, poetka zamilkła na ponad 6 lat – jej kolejny tomik „Chwila” ukazał się dopiero w 2002 r. Zawierał jedynie 23 wiersze. Jerzy Illg wspominał, że Szymborska po Noblu „chciała pozostać osobą, a nie stać się osobistością”.

Wisław Szymborska była autorką dwunastu książek poetyckich: „Dlatego żyjemy” (1952), „Pytania zadawane sobie”(1954), „Wołanie do Yeti” (1957), „Sól” (1962), „Sto pociech” (1967), „Wszelki wypadek” (1972), „Wielka liczba” (1976), „Ludzie na moście” (1986), „Koniec i początek” (1993), „Chwila” (2002), „Dwukropek” (2005) oraz „Tutaj” (2009). Opublikowała także zbiór felietonów Lektury nadobowiązkowe (wydania z lat 1973, 1981, 1993, 1996).

Wiersze Wisławy Szymborskiej przełożono na ponad 40 języków: m. in.: angielski, francuski, niemiecki, holenderski, hiszpański, czeski, słowacki, szwedzki, bułgarski, albański i chiński.

Źródło Onet.pl