Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us

Archive for Maj, 2012

Maj-12-12

Warsztaty 11 maja 2012 r

posted by Agnieszka

***
Piątkowe warsztaty przyniosły mirochłady. Mirochłady dwuwiersz stworzony przez Juliana Tuwima.
Atuli mirochłady, grobowe ucichy.
mój młodnia, moje mulle i moje pupichy.

Wg. Tuwima Mirochłady układ głosek dzieki któremu tworzą się niby wyrazy, na podstawie przekształcenia.
.
Oto nasze warsztatowe mirochłady

Anna Banasiak
.
W hesperiach harmonii
W snuciosennych przestwodźwiękach
srebrnosaturnieniach strunodzwonnych przetworzeniach
rozsnuwanych snemstrumieniach
soczystorozdźwięcznione w hesperiach harmonii
dźwiękowzrostach drewnicichych półciszą skrzydlatą
wykorzeniam się wyciszeniem
.
.
Anna Banasiak
.
Dymadama
Drobnodymna Scylla
z Charybdą czasuje
w zawietrznoprzestrzeni
symetrioznaczona
sobierajem wybajstruje
roztchnieniem wielbiona
dymadama nieskończenie
w samouwielbienie!
.
.
Agnieszka Battelli
.
Ustosmaczność

.
W brzegościennym rzekospadzie,
wiatrogrzęzna swiergotliwość,
dżwiękopszczelną lepkosłodycz kładzie
w kosze miodopszczelne.
Miodolepkość palcośliska
płynie w chlebopszenność złotochrupką
dając razem ustosmaczność.
.
.
Jolanta Miśkiewicz
.
Do Henryka
.
Brodolity mężczyźniku
merdolisz w słowopiśmiku
o starozyźni i kroczowisku
nie ocząc paniek przyblisko.
.
.
O Hani
.
Ściętowłosa mądrogłowa,
nauczkuje dziwosłowa.
Spokojnisto, taktoliście
oświetlika uparciście.
.
.
Do Agi
.
Lekcyjnoście nieodrobiste,
śpiewogłos ci bliskobłyście,
kabaretornia ukochliwa
drwiokpi ze społeczliwa.
.
.
O Ani L.
.
Smutnotliwa, cudnopisna
dziewczoludka srebromglista.
Zacichuśko uśmiechliwie -
miśkolubna wielochciwie.
.
.
O Annie Barbarze
.
Pisnowielce śmiechotliwa,
zagublisto adreściwa,
Annulinda Barbarella,
nieśmipłocha dziewczynella.
.
.
Do Beaty J.
.
Chcialuśko pójścisto chętliła,
smutareszt nie nazdjęciła.
Pośliźnił się stykoczas,
napusto śliczniałka klikplask.
.
.
O wikingu
.
Metaluśny, rogalisty,
nieczas gnuśnouporczysty.
Łagościwy niemstny,
słodkonieagresny.
.
.
DO Gosi G-S
.
Biblioczytnico urodeczna
poecianno nawieczna
przeludecznie lubiasta
życzuluję ci latkasta.

Maj-11-12

Janusz Janyst – Wieczór z Pawłem Kuleczką

posted by Agnieszka

***
Wieczór z Pawłem Kuleczką
.

W Bałuckim Ośrodku Kultury „Rondo” odbył się wieczór autorski Pawła Kuleczki, połączony z promocją jego – wydanego przez „Rondo” właśnie – zeszytu poetyckiego „Wstęp czyli Chili”.
.
Paweł Kuleczka ukończył studia w Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi. Dał się poznać na estradach – nie tylko krajowych – jako śpiewający aktor, skrzypek, pianista. W reżyserowanych nieraz przez siebie spektaklach wykorzystywał własne teksty oraz muzykę. Od wielu lat związany jest z grupą literacką „Centauro”. Ma na swym koncie I nagrodę (za wiersz „Bal”) w konkursie literackim zorganizowanym pod patronatem Urzędu Miasta Łodzi. Wśród jego licznych form aktywności znalazło się również miejsce na pełnienie funkcji organisty kościelnego.
„Wstęp czyli Chili” zawiera 40 drobnych utworów poetyckich, w których Kuleczka dotyka różnych aspektów rzeczywistości. Dominują wszakże spostrzeżenia i refleksje egzystencjalne. Mają one charakter ogólny (i nie znam tego „co na mnie czeka”/ i nie wiem kiedy wypowiem „amen”), ale też wiążą się z relacjami międzyludzkimi (samotność towarzyszy twórcom/ com niekiedy odczuł), funkcjonowaniem w świecie zawodowym (uparcie tworzę „image”, „postać”), dotyczą tego, co w życiu prywatnym najważniejsze (znajdujemy/ w swych ramionach/ siebie…/ na zawsze). Nie wszystkie wiersze są tematycznie poważne. Poza tymi, w których autor „rozlicza się” z losem, w których dotyka bliskiej mu sfery sztuki, są też żartobliwe drobiazgi, jak choćby zamykająca antologię „Legenda powstania nazw rzeczek/strug-strumieni łódzkich”.
Twórca nie ma już złudzeń co do tego, że wchodzi w jesień życia. Jednak jego, przejawiający się m.in. właśnie w ujętym w formę poetycką pisarstwie, optymizm każe mu traktować ten okres nie tylko jako porę rozliczeń i podsumowań, ale i czas uśmiechu oraz, co równie ważne, nowych planów.
Wspomniany wieczór autorski miał wyjątkowo atrakcyjną formę. Kuleczka nie tylko recytował teksty z wydanego tomiku i zawartych w brulionach „zapasów” – także śpiewał oraz grał (ze swingowym zacięciem) na skrzypcach wraz z towarzyszącymi mu muzykami z Kapeli Bałuckiej: gitarzystą Czesławem Grąckim i akordeonistą Ryszardem Ściburem. Śpiewała też gościnnie Romualda Thomsen.
Janusz Janyst