Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us
Październik-31-09

Jan Szałowski – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Nie jestem poetą, nie jestem …
[opowiadanie bez zakończenia]

Znowu wieczór. Tym razem piątkowy. Nie ma mnie w domu po trzynaście godzin. Dzisiaj wróciłem wcześniej, ale jutro … Jutro …
Dzwoni telefon. Moja dziewczyna. Mówi mi, że właśnie zrobiła urodzinową imprezę w małym gronie. Dziwne – znowu zapomniała na czas mi o tym powiedzieć. Więc pytam ją, jak minęły jej ostatnie dni. Mogę jej słuchać godzinami, nawet jeżeli nie zawsze jestem pewien, czy wszystko było tak, jak mówi. Ostatnio wolę słuchać, niż zadawać pytania. Tak wygodniej i bezpieczniej. Kobiety lubią słuchać niskiego męskiego głosu, ale same wolą mówić, mówić i od czasu do czasu zapytać …
Na drugiej linii sygnał kolejnego połączenia.
- Kochanie, poczekaj chwilę, sprawdzę, kto dzwoni. Tylko nie rozłączaj się …
Dzwoni kolega i pyta, czy jutro będę z rana w kościele, czy też dwie godziny później na rocznicowych obchodach naszej szacownej instytucji. Mówię mu, że nie mogę teraz rozmawiać, bo mam inną ważną rozmowę a w ostatniej oktawie – od soboty do soboty, byłem już kilka razy w kościele, więc tym razem nie będę. Kończę rozmowę z kolegą z myślą, by za chwilę zapytać, czy pamiętała o zdjęciach.
- Kochanie … – no tak, moja była mówiła mi, że żadna kobieta nie będzie na mnie czekać, o ile będę przekładać spotkania. Ale, żeby nie poczekać kilku minut. Tego nie było w żadnej instrukcji. A przecież miałem za chwilę nie tylko zapytać, kiedy wyśle mi zdjęcia, ale wspomnieć także o tym, że spotkałem się ostatnio z moją byłą. Dość przypadkowo, chociaż w tym właśnie miejscu nie powinno to nikogo dziwić. A potem wysłała mi sms i spotkaliśmy się jeszcze raz następnego dnia. Właściwie to jej słuchałem, zadając od czasu do czasu jakieś pytanie. Opowiadała mi o swoim synku i o tym, że gra jednego z trzech pastuszków w przedszkolnym przedstawieniu. To dziecko zawsze mnie rozczulało, słuchałem więc z zainteresowaniem. Najpierw czekaliśmy na autobus a później na tramwaj, Zaczęła się z wolna otwierać. Mieliśmy na tyle dużo czasu, nim wysiadłem, bo koło siebie nie mieszkamy, że ustaliliśmy, że spotkamy się któregoś dnia w przyszłym tygodniu. No i co ja mam teraz zrobić? Nie jestem poetą. Nie jestem nawet prozaikiem. Pewnie odczekam kwadrans i zadzwonię. Tym razem wolę nie ryzykować …

Add A Comment