Subscribe to Poetika – Portal Poetycki – Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki
Technorati
del.icio.us
Grudzień-13-11

Janusz Janyst

posted by Agnieszka

***
Strofy wiary i nadziei

.
Nakładem GS Media ukazał się kolejny tomik poetycki Zdzisława Szczepaniaka zatytułowany „Na progu nadziei…”.
Autor jest znanym łódzkim dziennikarzem, publicystą, przez prawie całe życie zawodowe związanym z „Dziennikiem Łódzkim”. W stanie wojennym był internowany. Dziś na emeryturze – publikuje w periodykach. Jest także pisarzem mającym w dorobku liczne opowiadania, cztery tomy reportaży, scenariusze filmowe etc. Kolejną dziedzinę twórczości stanowi poezja – zarówno adresowana do dzieci, jak i dorosłych, by wspomnieć choćby o wydanych niedawno „Podziemnych ptakach”.
„Na progu nadziei…” składa się z dwóch części, obejmujących po kilkanaście wierszy. Pierwsza, „Przebudzenie”, dotyczy „sytuacji granicznej” związanej z przeczuwaną w ciężkiej chorobie śmiercią (wczoraj powiedziałem rodzinie/ że niedługo wyjeżdżam/ zaczęli krzyczeć/ żebym ich nie zostawiał). Myśl o nieuniknionym końcu doczesnej wędrówki prowokuje do życiowego bilansu, rodzi strach a zarazem nadzieję skierowaną na to, co po tamtej stronie.
W części drugiej – „Panie, nie jestem godzien…” poeta próbuje intymnej rozmowy z Bogiem. Analizuje kształt swojej wiary, dawniej słabej, i własnej myśli, która kiedyś była silna, niezależna i wątpiąca, lecz w momencie, gdy czas zdaje się zamykać, nabiera pokory, przygotowując do przejścia na drugą stronę (chyba pójdę bez lęku przez ten słynny tunel/ ciemność zostanie za mną/ razem z tym czym żyłem).
Strofy Szczepaniaka – zauważyć warto, że w dużej części rymowane, bowiem autor nie waha się stosować konwencji niezbyt dzisiaj „modnej” – mają charakter wypowiedzi na wskroś osobistej, nasyconej emocją. Poprzez to, że dotykają spraw ostatecznych i w gruncie rzeczy dla każdego fundamentalnych, nie tylko poruszają, ale i prowokują do egzystencjalnych rozrachunków.
Wydany starannie tomik wzbogacony został artystycznymi fotogramami autorstwa poety.
.
Janusz Janyst

Comments are closed.