Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us

***

Niesłusznie zapomniana rocznica – manifest Rady Regencyjnej

.

Siódmego października 1918 roku, pięć tygodni przed przyjętym później Dniem Niepodległości, Rada Regencyjna Królestwa Polskiego w wydanym manifeście zapowiedziała utworzenie niepodległego państwa polskiego. Rozwiązała też Radę stanu złożoną ze 110 posłów, która funkcjonowała od kwietnia 1918 roku oraz zapowiedziała powołanie rządu międzypartyjnego i rozpisanie wyborów do Sejmu. Oczekując na przejęcie całkowitej władzy z rąk niemieckiego i austriackiego okupanta Rada Regencyjna organizowała administrację cywilną, służbę bezpieczeństwa i wojsko. Wówczas w Polsce jedyną zorganizowaną i umundurowaną siłą zbrojną był pięciotysięczny korpus utworzony w 1917 roku z przyzwolenia Niemców. Rada Regencyjna odebrała dowództwo nad nim niemieckiemu generał-gubernatorowi Hansowi von Beselerowi i powierzyła je generałowi Tadeuszowi Rozwadowskiemu, późniejszemu pierwszemu szefowi Sztabu Generalnego Odrodzonej Polski. To posunięcie umożliwiło dalszą rozbudowę Polskiej Siły Zbrojnej, która w ten sposób stała się pierwszym zalążkiem wojska polskiego w kraju. Podjęto akcję werbunkową, która w samej tylko Łodzi dala kilkuset ochotników.

.

Warto przy tym wiedzieć, że Rada Miejska w Łodzi zdecydowanie popierała Radę Regencyjną i jej posunięcia, co wyraziła w rezolucji z 5 listopada. Nawet wieści o utworzeniu rządu ludowego w Lublinie z Ignacym Daszyńskim na czele, które dotarły do Łodzi 8 listopada, nie wpłynęły na zmianę układu sił w Łodzi. Zarząd Miasta do końca uznawał wyłączną zwierzchność Rady Regencyjnej, aż do jej samorozwiązania 14 listopada  1918 roku.

.

Opisane powyżej fakty miały bez wątpienia fundamentalne znaczenie dla późniejszego listopadowego upadku panowania niemieckiego w Kongresówce, zwłaszcza że Niemcy na tym terenie w garnizonach posiadali łącznie 80 tysięcy wojska. Tymczasem dla większości Polaków istnienie i działalność Rady Regencyjnej jest wielką białą plamą. Nic w tym dziwnego, albowiem ani w Polsce międzywojennej, od  roku 1926 zdominowanej przez piłsudczyków, ani tym bardziej za rządów komunistycznych, ani nawet później nie przywiązywano oficjalnie wagi do manifestu Rady Regencyjnej z 7 października. Jej trzyosobowy skład był bowiem zdecydowanie konserwatywny. Złożona zaś była Rada z arcybiskupa warszawskiego Aleksandra Kakowskiego, księcia Zdzisława Lubomirskiego, ówczesnego prezydenta Warszawy, i prawnika, hrabiego Józefa Ostrowskiego.

Z tych trzech postaci szczególna rolę odegrał, tak wówczas, jak i w 1920 roku, arcybiskup Aleksander Kakowski. Urodzony w 1862 roku, mając 23 lata uzyskał we Włoszech doktorat prawa kanonicznego, a rok później w Warszawie otrzymał święcenia kapłańskie. W latach 1910-1913 był rektorem Akademii Duchownej w Petersburgu, zaś w 1913 roku został arcybiskupem warszawskim. W latach wojny światowej bywał w Łodzi. W czasie niemieckiej okupacji wojskowej Kongresówki zachowywał się powściągliwie i nawet w liście pasterskim z 30 lipca 1915 roku zakazał duchowieństwu wszelkiej działalności politycznej, ale gdy potem część społeczeństwa przystąpiła do organizowania życia publicznego, arcybiskup zalecił współdziałanie w tych pracach, zwłaszcza w radach i dozorach szkolnych. Miał więc początkowo raczej negatywny stosunek do okupantów, ale postawa jego uległa zmianie pod wpływem wypadków rewolucyjnych w Rosji. Jego list pasterski z 16 kwietnia 1917 roku utrzymany był w duchu współpracy duchowieństwa z władzami. Gdy zaś na skutek nastrojów rewolucyjnych płynących z Rosji, zarówno władze okupacyjne jak i pewne grupy społeczeństwa polskiego dążyły do wzajemnego porozumienia, doszło 12 października 1917 roku do utworzenia Rady Regencyjnej, do której pod wpływem innych biskupów wszedł Aleksander Kakowski, jako przedstawiciel hierarchii kościelnej. Na wniosek arcybiskupa członkowie Rady Regencyjnej postanowili pracować honorowo, zrzekając się wyznaczonej pensji. W przełomowych dniach listopada 1918 roku najdłużej w łonie Rady Regencyjnej opierał się przekazaniu władzy zwierzchniej Józefowi Piłsudskiemu, uważając, że może ją przejąć dopiero sejm ustawodawczy.

.

Dla zrozumienia głębokiego patriotyzmu arcybiskupa Aleksandra Kakowskiego – a od 1919 roku kardynała – w okresie najazdu bolszewickiego, warte przytoczenia są fragmenty listu wysłanego 9 lipca 1920 roku do duchowieństwa w sprawie wykonywania obowiązków obywatelskich. Kardynał Kakowski polecał, aby ‘wiernych zachęcać z ambon i na zebraniach, do wypełnienia zaleceń zawartych w odezwie generała Hallera, aby propagować usilniej kupowanie pożyczki Odrodzenia Polski, aby tworzyć we wszystkich parafiach, głównie na prowincji, komitety parafialne opieki nad rodzinami walczących na froncie rodaków’. Zezwalał także, aby w tej wyjątkowej sytuacji ludność wiejska wykonywała w niedzielę prace w polu o ile tylko wcześniej tego dnia uczestniczyła we Mszy Świętej. Swoją drogą ciekawe, ilu dzisiejszych polityków oskarżyłoby kardynała o ‘mieszanie się do polityki’, choć przecież polityka to działanie dla dobra wspólnego.

.

Dla lepszego zrozumienia przełomowego dla tamtych dni znaczenia manifestu Rady Regencyjnej załączam pełną jego treść poniżej, albowiem w obecnych czasach, czasach polityki egoistycznej i nie zważającej na dobro Narodu i Państwa, nabiera on dodatkowego dziejowego znaczenia.

.

Jan Szałowski

Comments are closed.