Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us
Kwiecień-5-11

KATYŃ

posted by Agnieszka

***

„KATYŃ”

Zbudziłem się w innym świecie.

Ci, którzy chcieli oddać hołd i pochylić głowy

nad grobami naszych ojców

nie powrócą już nigdy, gdyż zostali wezwani

do ostatniego apelu.

Po siedemdziesięciu latach Katyń znów

dał znać o sobie, pochłaniając Tych, którzy zasilili szeregi

wielkich synów naszej ojczyzny.

W obliczu tak wielkiej tragedii narodowej zróbmy wszystko,

aby Polska była Polską.

Janusz Andrzej Berner

Łódź: 10 kwietnia 2010 r. (4,41 p. m)

Listopad-6-10

Janusz Andrzej Berner_CENTAURO

posted by Agnieszka

***

„OBIETNICE”

.

Mówiłeś tyle razy, że kochasz,

z czułością pieściłeś me ciało,

namiętnie tuliłeś do piersi

i ciągle Ci było mało.

.

Podarowałeś piękny pierścionek,

bukiet róż rzuciłeś mi do stóp,

świetlaną przyszłość obiecywałeś,

słyszałam tyle wzniosłych słów.

.

Pamiętam czuły taniec na parkiecie,

gdy tańczyliśmy tango w blasku świec,

wspominam wspólny toast przy bufecie

lampką szampana – miałeś gest.

.

Lecz nadszedł dzień – zniknąłeś niespodzianie

odpłynąłeś z mego życia w siną dal,

teraz już wiem, że cały czas kłamałeś

- został po Tobie tylko żal.

.

Dziś nie ma róż, pierścionka ni szampana,

już nie usłyszę gorzkich słów,

wyrwałeś serce miłością opętane,

me szczęście padło na uliczny bruk.

.

Lecz marzę o tym, że kiedyś się zakocham

i poznam tego dla którego serce będzie bić,

będziemy tańczyć do białego rana

przy blasku świec czerwone wino pić.

.

Piękny pierścionek nałoży mi na rękę,

rzuci pod nogi bukiet róż,

powie mi czule – chcę obok być,

i razem z Tobą dalej żyć.

.

Łódź: 2 listopada 2010 r. (6.28 p.m.)

(tango – chwyty gitarowe: a E; E a; d a; E a)

Listopad-6-10

Janusz Andrzej Berner-CENTAURO

posted by Agnieszka

***

„CODZIENNOŚĆ”

.

Jestem kloszardem.

Na śmietnikach szukam kolejnego dnia

a wieczorami zaszywam się w cichym kącie,

by przetrwać noc.

Znalezioną monetę ofiarowuję temu,

kto potrzebuje jej bardziej.

Jutro też jest dzień.

.

Łódź: 3 listopada 2010 r. (9.39 a.m)

Czerwiec-23-10

Janusz Berner – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

„KOŁYSANKA”

.

Czas kołysankę cichą Ci zaśpiewać,

bo dziś przeżyłeś swój kolejny dzień,

tak chciałbym żebyś dostał gwiazdkę z nieba,

by Cię dziecino zmorzył słodki sen.

.

Niech Ci się przyśni kolorowa łąka,

cała w kwitnących i pachnących kwiatach,

które ozdobią swą tęczową barwą

piękne motyle w swoich zwiewnych szatach.

.

Niechaj w sen wejdzie rycerz w złotej zbroi,

który na koniu jedzie do królewny

i dzielny pilot, który samolotem

rozdziera śmigłem, piękny szlak podniebny.

.

Wsłuchaj się w słowa mojej kołysanki,

zjawią się elfy, dzielne krasnoludki,

na Twej twarzyczce wnet zakwitnie uśmiech,

znikną z serduszka wszystkie drobne smutki.

.

Więc śpij kochanie zmruż zmęczone oczka,

wyśnij syneczku piękny sen,

nabierzesz sił i wstaniesz znów radosny

czeka Cię jutro lepszy dzień.

.

Łódź: 17 czerwca 2010 r. (10.38 a. m.)

.

Chwyty gitarowe: a E a; a E a; C E7 a d; C E7 a;

Maj-24-10

Janusz Berner – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

„ŚWIATŁO”
.
Muśnięcie ust zbudziło mnie ze snu.
Wystarczył ledwie promień,
byś rozpaliła
płomień
w mym
sercu.
Idziemy
ku naszemu
przeznaczeniu,
oglądając wspólnie obłoki,
skąpane w blasku zachodzącego słońca.

.
Łódź – 24 maja 2010 r. (1.45 p. m.)

Kwiecień-30-10

Janusz Berner – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

„ŚLAD”

Zasadziłem drzewo,

zbudowałem dom,

spłodziłem syna.

Syn zdążył wydorośleć.

Dom jest moim azylem i enklawą.

Spożywam owoce z własnego drzewa,

a w cieniu jego cicho szepczących liści

(poruszanych delikatnym tchnieniem wiatru)

tworzę, by pozostawić po sobie choćby maleńki

ŚLAD.


Łódź: 30 kwietnia 2010 r. (3.07 m. p.)

Wiersz dedykuję temu, którego kocham – Piotrowi (mojemu synowi)

Kwiecień-22-10

Janusz Berner – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

„OSTATNI REJS”

.

Popłynąłeś w ostatni rejs.

Twój okręt, zbłąkany w siwej mgle

wpadł na skały katyńskiego lasu

rozpryskując się (niczym kryształ)

na miliony kawałków, raniących nasze serca.

Powrócisz z dalekiej podróży, wejdziesz na pokład,

usłyszysz po raz ostatni świst trapowego gwizdka,

a szklanka wybije godzinę,

kiedy udasz się na wieczną wachtę.

.

Janusz Andrzej Berner

Łódź: 20 kwietnia 2010 r. (11.11 a. m.)

.

Wiersz dedykuję Andrzejowi Karwecie,

oraz poległym w katastrofie smoleńskiej,

na których powrót ciągle czekają ich bliscy

oraz cały Naród.

Kwiecień-19-10

Spotkania autorskie

posted by Agnieszka

***

Powracamy do codzienności. Z pewnością wielokrotnie jeszcze będą na stronie ukazywać się teksty związane z ostatnimi wydarzeniami. Dzisiaj na spotkaniu autorskim prezentować swoje teksty będą:   Sylwia Hetman, Marzena Marchlewska, Marta Tarnicka-Dec i Jan Szałowski -CENTAURO Ośrodek Kultury Górna Siedlecka 1 godz. 18.15

W środę 21 kwietnia w imieniu swoim i Janusza Bernera zapraszam na nasz wspólny wieczór autorski Klub Nauczyciela ul. Piotrkowska 137/139 godz. 18-ta.Agnieszka Battelli.

Kwiecień-17-10

KATYŃSKI MARSZ

posted by Agnieszka

***

„KATYŃSKI MARSZ”

Nagły ból, krzyk serc,

słowa zdławione – łkaniem,

samolot Wasz nigdy nie wróci

- daremne wyczekiwanie.

Rzeczpospolita Was wzywa,

abyście po raz ostatni podpisali listę obecności

na ścianach Katyńskiej Krypty

i ubrani w biało – czerwone całuny

stawili się (czwórkami – niczym Szara Piechota)

przed obliczem Stwórcy.

Janusz Andrzej Berner

Łódź: 17 kwietnia 2010 r. (3.56 p. m.)

Wiersz dedykuję tragicznie zmarłym, którzy czwórkami (marszowym krokiem; 24 x 4 = 96) stanęli do ostatniego apelu.

Kwiecień-13-10

„KATYŃ – 96″

posted by Agnieszka

***

„KATYŃ - 96″

I nadszedł taki dzień

gdy serca przestały bić

- rozdarł je w jednym momencie

katyński cierniowy bicz.

Ponownie w ziemię wsiąknęła

polska niewinna krew,

w cieniu świadków historii

- milczących smoleńskich drzew.

Po latach, w obliczu tragedii

„Zygmunt” z cierpieniem zaszlochał,

by uczcić tych, których już nie ma,

których nasz naród kochał.

Opuśćmy czoła z pokorą,

niech pamięć o nich nie zginie

przekażmy znak pokoju

strapionej katyńskiej rodzinie.

Janusz Andrzej Berner

Łódź: 13 kwietnia 2010 r. (11.56 a. m.)

Wiersz dedykuję pamięci 96 – ciu tragicznie zmarłym (katastrofa lotnicza – Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r.) oraz ich bliskim, którzy powiększyli grono rodzin katyńskich.