Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us

Blog Archives

Luty-2-10

Magdalena Cybulska- CENTAURO

posted by Agnieszka

***

niech będzie pochwalony

szczęśliwy przypadek

pewnego dnia zastrzelił ją jakiś wariat

nawet nie widziała jego ludzkiej twarzy

nie musiała długo czekać na raka

*

niech będą pochwalone

wszystkie szczęśliwe przypadki

niech nas nie opuszczą

w najmniejszej potrzebie

*

niech będą pochwalone

wszystkie szczęśliwe przypadki

teraz i na wieki

Amen

Lipiec-13-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Park uczył się słuchać
jak pełne wspomnień ławki
rozmawiają ze sobą
mój mąż umarł dziesięć lat temu
a mój zginął w wypadku samochodowym
przez przypadek
gołębie wypychały brzuchy
okruchami chleba
staruszki nigdy nie zawiodły
pies leżał i drzemał znudzony
opowieściami o życiu innych
mnie boli stopa mnie noga mnie głowa
modlą się do boga codziennie
a on pewnie na starość ogłuchł
mój syn za granicą buduje wille i sadzi drzewa
w bogatej dzielnicy amerykańskiego miasta
jak wróci sam zostanie miliarderem
przed wojną było lepiej
zarabiał uczciwie i nie oglądał polityków
na szklanym ekranie
a teraz bez zaproszenia odwiedzają go
codziennie o tej samej godzinie
ten lek jest dobry
serce jak nowe czasami
i pamięć wraca
wie gdzie położył nową koszulę
moja siostra umarła
a ja tyle lat żyje ze śmiertelną chorobą
ławki pełne po brzegi
żadne słowo nie jest samotne

Maj-19-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Żonkile i dziewczyna


Żonkile pachną skórą dziewczyny

są ciepłe jak jej dotyk

żółte płatki zaczesują wysoko nad szyją

żonkile mrugają swoimi rzęsami

które ona maluje czarnym tuszem

i podkręca

chce aby jej spojrzenie było jak wiosna

która przychodzi nagle

i zachwyca uśmiechem

Maj-19-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Nad stawem płyną chmury

każda inna

jedna puchata i otyła

druga szczupła i delikatna

trzecia to tylko punkcik na niebie

czwarta przypomina smoka z ogonem

płyną w sobie znanym kierunku

i nikt nie zatrzyma tej chwili

wiatr głaszczę taflę wody pod włos

marszczy się czoło stawu

zielone glony nurkują głęboko

dzieci łowią kijanki i chmury

znów obłok uciekł z wiaderka

nie martw się będzie następny

Kwiecień-22-09

Magdalena Cybulska- CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Poeta zbiera litery

między jednym a drugim gryzem

rogalika z dżemem

między jednym a drugim pierogiem

sklejanym na święta

między położeniem dziecka do łóżka

a kolejną bajką

między wiadomościami a prognozą pogody

poeta zbiera słowa

między jednym a drugim przystankiem

między wyprowadzeniem psa na spacer

a zmywaniem naczyń

między e-mailem a esemesem

poeta zbiera ciszę

która kiełkuje

każdego dnia od nowa

w doniczce na parapecie

Marzec-12-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Uczyła się lepić pierogi

rozwałkowywała ciasto

a potem wykrajała kółeczka

jak maleńkie światy

wciąż te same

na stole

który stał w ich kuchni

następnie sklejała rogi

przeszłość z przyszłością

ciszę ze słowem

szczęście ze smutkiem

tak robiła

jej matka babka i prababka

biały ser lub kapusta z grzybami

uczyła się lepić pierogi

jakby to było

najważniejsze zajęcie

w długim życiu

***

Dzieci lubią czekoladowe cukierki

mama mówi nie jedz

bo ci zęby wypadną

starzy ludzie lubią czekoladowe cukierki

już bez zębów

mogą jeść do woli

i nawet anioł stróż

który siada codziennie rano

na brzegu ciepłego łóżka

nie zwróci im uwagi

bo wie że już ich nie upilnuje

nim wyjdą i nie wrócą

Figura anioła

W ogrodzie spoglądał na nas anioł

który miał kamienne oczy

do jego skrzydeł tulił się mech

w ogrodzie zmęczony wiatr leżał w hamaku

na drewnianym stole

odpoczywała książka

otwarta na pierwszej stronie

czekał talerz z jabłkiem

nóż i w połowie pełny kubek z herbatą

która już zapewne wystygła

można ją wypić

w ogrodzie na ławce ktoś zostawił

kapelusz i okulary

sam zniknął

nawet ścieżka nie zauważyła odejścia

akacja nic nie słyszała

pszczoła nic nie pamięta

trawa też przymknęła oczy

jedynie maciejka pachnie wciąż tak samo

wróble odwiedzają te same konary

w ogrodzie wisiał hamak

może nie używany

nowy

prezent od dobrego anioła

na całe życie

to już niebo lub prawie niebo

***

Anioł usiadł przy dziecku

chciał mu wytłumaczyć świat

w najprostszych słowach

życie i śmierć

miłość i nienawiść

dobro i zło

chciał mu powiedzieć jak iść

ale ono nie chciało słuchać

śmiało się do gołębi

do białych ziemskich piór

do życia

do kawałków bułki

anioł wrócił do siebie

pierwszą taksówką

tu naprawdę nikt go nie rozumiał

jakby mówił

do pustki

o najważniejszych sprawach

w niebie

kupi sobie lizaka