Subscribe to Poetika – Portal Poetycki – Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki
Technorati
del.icio.us

Blog Archives

Luty-7-10

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Wiesz

samotność ma zielone oczy kota

gdy ociera się o moje nogi

odganiam ją od siebie

a ona łasi się coraz bardziej

cierpliwie czekam

na jedno słowo co oszuka milczenie

na uśmiech w którym odnajdę zgubioną przedwczoraj radość

na pocałunki one zawsze skradają się od drzwi

na chwilę którą przywłaszczymy sobie na zawsze

na miłość co wchodzi w najgłębsze szpary serca

mój kot wyciągnął grzbiet

chce abym go pogłaskała po raz ostatni

zanim wrócisz

Luty-2-10

Magdalena Cybulska- CENTAURO

posted by Agnieszka

***

niech będzie pochwalony

szczęśliwy przypadek

pewnego dnia zastrzelił ją jakiś wariat

nawet nie widziała jego ludzkiej twarzy

nie musiała długo czekać na raka

*

niech będą pochwalone

wszystkie szczęśliwe przypadki

niech nas nie opuszczą

w najmniejszej potrzebie

*

niech będą pochwalone

wszystkie szczęśliwe przypadki

teraz i na wieki

Amen

Sierpień-19-09

Magdalena Cybulska- CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Włókna nerwowe osiedli

biegną wzdłuż chodników

naczynia wypełnione krwią

prowadzą do serca

tam schodzą się wszystkie ulice

oddychają płuca bloków

marzą mózgi mieszkań

liczę puls moich ścian

słyszę jak chrapie czajnik

a firanki drżą z zimna

może przytulą się do grzejnika

filiżanka ma znów niskie ciśnienie

powinna napić się kawy

Sierpień-5-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Litania

*

Niech będzie pochwalony

szczęśliwy przypadek

spadł mu na głowę kamień

i nigdy nie zobaczył żony

w objęciach młodszego kochanka

*

niech będzie pochwalony

szczęśliwy przypadek

przeżył grypę cholerę

koniec świata i załamanie pogody

potem długo rządził

a wszyscy czekali

aż zamknie na zawsze drzwi za sobą

*

niech będzie pochwalony

szczęśliwy przypadek

spóźnił się na samolot do Egiptu

i jeszcze głęboko oddycha

inni z tej samej wycieczki

codziennie z lotu ptaka

oglądają za darmo piramidy

może im zazdrości

*

niech będzie pochwalony

szczęśliwy przypadek

umarł samotnie w wielkim pokoju

z milionem dolarów pod poduszką

które zapisał w testamencie

ubogim psom i kotom

*

niech będzie pochwalony

szczęśliwy przypadek

pewnego dnia zastrzelił ją jakiś wariat

nawet nie widziała jego ludzkiej twarzy

nie musiała długo czekać na raka

*

niech będą pochwalone

wszystkie szczęśliwe przypadki

niech nas nie opuszczą

w najmniejszej potrzebie

niech będą pochwalone

wszystkie szczęśliwe przypadki

teraz i na wieki

Amen

Lipiec-13-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Park uczył się słuchać
jak pełne wspomnień ławki
rozmawiają ze sobą
mój mąż umarł dziesięć lat temu
a mój zginął w wypadku samochodowym
przez przypadek
gołębie wypychały brzuchy
okruchami chleba
staruszki nigdy nie zawiodły
pies leżał i drzemał znudzony
opowieściami o życiu innych
mnie boli stopa mnie noga mnie głowa
modlą się do boga codziennie
a on pewnie na starość ogłuchł
mój syn za granicą buduje wille i sadzi drzewa
w bogatej dzielnicy amerykańskiego miasta
jak wróci sam zostanie miliarderem
przed wojną było lepiej
zarabiał uczciwie i nie oglądał polityków
na szklanym ekranie
a teraz bez zaproszenia odwiedzają go
codziennie o tej samej godzinie
ten lek jest dobry
serce jak nowe czasami
i pamięć wraca
wie gdzie położył nową koszulę
moja siostra umarła
a ja tyle lat żyje ze śmiertelną chorobą
ławki pełne po brzegi
żadne słowo nie jest samotne

Maj-19-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Żonkile i dziewczyna


Żonkile pachną skórą dziewczyny

są ciepłe jak jej dotyk

żółte płatki zaczesują wysoko nad szyją

żonkile mrugają swoimi rzęsami

które ona maluje czarnym tuszem

i podkręca

chce aby jej spojrzenie było jak wiosna

która przychodzi nagle

i zachwyca uśmiechem

Maj-19-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Nad stawem płyną chmury

każda inna

jedna puchata i otyła

druga szczupła i delikatna

trzecia to tylko punkcik na niebie

czwarta przypomina smoka z ogonem

płyną w sobie znanym kierunku

i nikt nie zatrzyma tej chwili

wiatr głaszczę taflę wody pod włos

marszczy się czoło stawu

zielone glony nurkują głęboko

dzieci łowią kijanki i chmury

znów obłok uciekł z wiaderka

nie martw się będzie następny

Maj-19-09

Magdalena Cybulska – CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Monet


Te wszystkie

drobinki światła

ułożyły się w czas przeszły

dokonany

w kłującą zieleń metafor

w leniwą czerwień róż

po ogrodzie przechadzają się kobiety

utkane z jasności

nie mogę rozpoznać ich twarzy

nie wiedziały że zostaną wśród

tych kwiatów na zawsze

prawie jak w raju

i będą wiecznie młode

nigdy zapewne o tym nie marzyły

kapelusz chwieje się na gałęzi

przez chwilę wiatr bawił się barwami liści

róże potoczą się za horyzont

za zachodzącym słońcem

i zostanie tylko kilka czerwonych płatków

kilka plam po istnieniu


Kwiecień-22-09

Magdalena Cybulska- CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Za dziesięć dni stracisz

możliwość wykonywania połączeń

i wysyłania SMS-ów

szedł ulicą

ranek był słoneczny

po niebie biegały łagodne obłoki

wsiadł do tramwaju

jakaś kobieta uśmiechnęła się do niego

po raz ostatni

za pięć dni stracisz

możliwość wykonywania połączeń

i wysyłania SMS-ów

wypiła wieczorem zioła

połknęła tabletki

na wszystkie dolegliwości

serce i nogi odmówiły jej posłuszeństwa

po raz ostatni

za dwa dni stracisz

możliwość wykonywania połączeń

i wysyłania SMS-ów

siedziała przy komputerze

szukała miłości swego życia

czegoś najważniejszego

jakieś wiadomości w skrzynce

po raz ostatni

jutro stracisz

możliwość wykonywania połączeń

i wysyłania SMS-ów

musi się pospieszyć

zrobi zakupy w hipermarkecie

pobierze pieniądze z bankomatu

na życie

posprząta zanim przyjdą goście

po raz ostatni

stracisz

możliwość wykonywania połączeń

i wysyłania SMS-ów

jeszcze nie wierzy

w swoją nieobecność

odszedł odeszła

telefon dzwoni

rozpaczliwie

nikt nie odbiera

Kwiecień-22-09

Magdalena Cybulska- CENTAURO

posted by Agnieszka

***

Poeta zbiera litery

między jednym a drugim gryzem

rogalika z dżemem

między jednym a drugim pierogiem

sklejanym na święta

między położeniem dziecka do łóżka

a kolejną bajką

między wiadomościami a prognozą pogody

poeta zbiera słowa

między jednym a drugim przystankiem

między wyprowadzeniem psa na spacer

a zmywaniem naczyń

między e-mailem a esemesem

poeta zbiera ciszę

która kiełkuje

każdego dnia od nowa

w doniczce na parapecie