Poetika – Portal Poetycki

Poezja, Wiersze, Proza, Piosenki

Subscribe to Poetika – Portal Poetycki
Technorati
del.icio.us
Maj-20-13

Marta Wiśniewska – „Taki to teatr”

posted by Agnieszka

***

„Taki to teatr”

„Sceny z życia małżeńskiego?” – nie to nie dla mnie, pomyślałam, gdy przeczytałam tytuł na jednym z plakatów widzianych na mieście. Kiedy po powrocie do domu miałam nadal przed oczami czarny afisz z czerwonym sercem na dłoniach, postanowiłam poszukać informacji na temat dzieła w Internecie. W krótkim czasie zdecydowałam, że jednak pójdę do Teatru Logos, by obejrzeć przedstawienie według scenariusza Ingmara Bergmana. To miał być dla mnie kolejny obejrzany spektakl, jakich widziałam już wiele. Aktorzy zrobili mi niespodziankę, zaskakując w pozytywny sposób!
„Proszę usiąść na chwilę na ławeczce, zaraz będziemy wpuszczali” – sympatyczny pan wskazał miejsce, gdzie czekali już inni widzowie. I rzeczywiście, chwilę później siedziałam już wygodnie na widowni, przyglądając się zgromadzonej publiczności, która również wydała mi się nietypowa. Urzekła mnie serdeczna więź pomiędzy widzami. Wszyscy witali się jak najbliżsi znajomi. Od razu było jasne, że to nie pierwszy ich wspólny spektakl. „Witam Państwa bardzo serdecznie. – Mirosław Henke z uśmiechem przerwał przyjazny gwar publiczności – Za chwilę będziecie mieć okazję uczestniczyć w niezwykłym wydarzeniu – w spektaklu czytanym – „Sceny z życia małżeńskiego” na podstawie scenariusza Ingmara Bergmana –a wystąpią przed Państwem – Julitta Sękiewicz-Kisiel, która zagra? – „Marianne” – odpowiedziała aktorka – „I Marek Niemierowski czyli?” – „Johan” – dodał aktor. „Kochani, pozwolicie, że zanim zgodzicie się na podejrzenie waszego małżeństwa, opowiecie nam coś o sobie? Które z was zacznie?”
Przedstawienie rozpoczęło się. Im dłużej przysłuchiwałam się dialogowi dwóch świetnych aktorów, tym bardziej wchodziłam w proponowany przez nich świat, żałując że czas tak szybko płynie. Bardzo podobała mi się forma spektaklu. Poza tym pierwszy raz uczestniczyłam w czytanym wydarzeniu. Początkowo wydało mi się ono prostszą i mniej wymagającą propozycją, ale szybko zrozumiałam jaki jest jej prawdziwy cel. „Chcieliśmy, by widz skupił się na słowie. Ta forma pozwala pobudzić wyobraźnię, na której tak bardzo nam zależało. Dziś jest coraz mniej takich przedstawień” – przekonywali aktorzy tuż po spektaklu. – „Konstrukcję zawdzięczamy Markowi, to on wybrał z całego utworu, które sceny pokażemy” – dodała Julitta Sękiewicz-Kisiel – „Ja tylko zaproponowałem, wybraliśmy wspólnie” – sprostował z uśmiechem Marek Niemierowski.

Marianne i Johana poznajemy jako zgodne, szczęśliwe, szwedzkie małżeństwo z wieloletnim stażem, kiedy udzielają wywiadu do jednego z pism. Początkowo mamy wrażenie, że będziemy świadkami sielanki i spokojnego życia dwojga kochających się ludzi. Chwilę jednak później ukazuje się widzom prawdziwy obraz wspólnego pożycia małżeńskiego, który odbiega od ideału. Aktorom z pewną wrażliwością, ale przede wszystkim w perfekcyjny oraz dojrzały sposób udało się ukazać problemy, jakie pojawiają się w wielu rodzinach. Przestawili człowieka, takim jakim naprawdę jest – z jego słabościami, lękiem, z pragnieniem kochania i trudem budowania relacji. Prócz gry aktorów i formy spektaklu spodobała mi się minimalistyczna scenografia, która była świetnym uzupełnieniem przedstawienia.

„Sceny z życia małżeńskiego” w wykonaniu Julitty Sękiewicz-Kisiel, Mirosława Henke i Marka Niemierowskiego to spektakl dla każdego, kto szuka prawdy o życiu ludzkim. Poleciałabym go szczególnie tym, którzy w zabieganym, wygodnym i głośnym świecie, zatracili siebie, ale przede wszystkim także kontakt ze swoimi bliskimi. Uczestnictwo w przedstawieniu może być okazją do krótkiego zatrzymania się oraz zastanowienia się nad sensem swojego istnienia w relacjach z innymi. To także szansa do ponownego odkrycia kultury słowa mówionego. Dla mnie czas spędzony na oglądaniu spektaklu był nie tylko intelektualną rozrywką, ale przede wszystkim miło spędzoną chwilą, która zdecydowanie za szybko minęła!

Marta Wiśniewska